Zastanawiam się, które święto ważniejsze: Bloomsday czy Dzień Kota…
Rozstrzygnąć o wyższości będzie trudno, ale można to i owo połaczyć - za sprawą kotki pana Blooma, Mrkniau. Więc niniejszym dużooo miodu i dla wszystkich miłośników Ulissesa, i dla wszystkich Kotów… -
Czytaj całość »
Znowu fortepian. To Cowley. Sposób, w jaki zasiada do tego, tworzą jedną całość, pełne porozumienie. Ci dręczący szlifierze, którzy rżną skrzypce z okiem na końcu smyczka albo piłują wiolonczelę, są jak ból zęba. Jej wysokie długie chrapanie. Tego wieczora, kiedy byliśmy w loży. Puzon w dole dął jak wieloryb, jakiś inny facet odkręcał blachę pomiędzy aktami, usuwał ślinę. I nogi dyrygenta, bufiaste portki, hopsa hopsa. Dobrze by zrobił kryjąc je.
Hopsa hopsa powóz brzęk brzdęk. -
Czytaj całość »
Ostatnie pożegnanie było nadzwyczaj wzruszające. Z pobliskich i dalekich dzwonnic dzwony pogrzebowe biły nieustannie, gdy wokół posępnego szafotu przetaczał się złowróżbny warkot stu okrytych krepą bębnów, przerywany głębokim dudnieniem dział. Ogłuszające uderzenia gromów i oślepiający błysk błyskawic, które oświetlały przerażającą scenerię, świadczyły, że artyleria niebios użyczyła nadprzyrodzonego splendoru i tak już przeraźliwemu widowisku. Ulewny deszcz lał się z otwartych śluz gniewnego nieba na obnażone głowy zebranych tłumów, liczących według najskromniejszego rachunku około pięciuset tysięcy osób. -
Czytaj całość »
Poemat niczym obraz, powiada Horacy. Lecz pięćset lat wcześniej Simonides z Keos Plutarcha miał zauważyć: malarstwo jest niemą poezją, a poezja mówiącym obrazem. -
Czytaj całość »
Francis przypomniał Stefanowi minione lata, kiedy to byli razem w szkole za czsów Conmee’ego. Wypytywał o Glaukona, Alcybiadesa, Pizystrata. Gdzie się teraz podziewają? Żaden z nich nie wiedział. Mówiłeś o przeszłości i jej widmach, powiedział Sefan. Po cóż myśleć o nich? Jeśli przywołam je na powrót do życia spoza wód Lety, czyż te biedne duchy nie przyczłapią gromadnie na moje wezwanie? Któż tak przypuszcza? Ja, Bous Stephanoumenos, bykombraterski bard, jestem panem i dawcą ich życia. -
Czytaj całość »
(tekst sponsorowany)
(Rakieta pnie się w górę po niebie i pęka. Wypada z niej biała gwiazda, obwieszczająca kres wszechrzeczy i powtórne nadejście Eliasza. Wzdłuż nieskończonej, niewidzialnej liny, rozpiętej pomiędzy ziemią i nadirem, opuszcza się koziołkujący pośród mroku Koniec Świata, dwugłowa ośmiornica, ubrana w króciuteńką szkocką spódniczkę, futrzaną czapę, kraciastą plisowaną spódnicę i przypominająca kształtem trzy nogi wyspy Man.) -
Czytaj całość »
Nerko Blooma, módl się za nami.
Kwiecie Łaźni, módl się za nami.
Mentorze z Mentony, módl się za nami.
Akwizytorze Człowieka Wolnego, módl się za nami.
Dobroczynny Masonie, módl się za nami.
Tułające się mydło, módl się za nami.
Słodyczy Grzechu, módl się za nami.
Pieśni bez Słów, módl się za nami.
Pogromco Obywatela, módl się za nami.
Bałwochwalco Babskiej Bielizny, módl się za nami.
Pani Położna, Pomoc Pełniąca, módl się za nami.
Ziemniaczana Zaporo przeciw Zarazom i Zarazkom, módl się za nami.
Ziobro Prawe, módl się za nami.
*
Ulisses
Czytaj całość »