Ćwir-ćwir – wróbelki hasały radośnie między gałązkami żywopłotu, ciesząc się z pięknej pogody, z tego być może ostatniego już ciepłego dnia jesieni. Drzewa i krzewy pyszniły się swoimi klejnotami w najrozmaitszych kolorach i odcieniach, drżącymi listkami oczekującymi z niepokojem pierwszego silnego wiatru, który porwie je w ich jedyną podróż. Dwa młode psiaki brykały beztrosko po trawniku, fikając koziołki i powarkując groźnie - na niby.
Pan Jarosław Kwiatek z właściwym sobie wdziękiem zbiegł po schodkach, przytrzymując ręką kapelusz. -
Czytaj całość »
Wody ciuteńko opadły, ale to jeszcze nie koniec. Bo ja już przed poprzednimi wyborami prorokowałem, że to się tak skończy, jak się i skończyło. Seryjnie. Jak nie wierzysz, to się spytaj Władka Farcika. Mówiłem mu: Władek, jak słońce słońcem, w przyszłem roku to będzie powódź. Pewne jak w banku. Tom wydedukował całkiem naukowo, a od tego, rozumiesz, nie ma odwołania. Bo to jest tak: jak, może pamiętasz, Buzek kończył urzędowanie, była powódź; jak wcześniej Cimoszewicz kończył urzędowanie, też była powódź; przy tamtych prezydenckich – była powódź; przy ostatnich samorządowych też była powódź – ino że na mniejszą skalę, ale to by się i zgadzało, bo to dupa nie wybory. A że wtedy była i wtedy była, i wtedy była, to stawiam osiemdziesiąt cztery do siedmiu, że i tera będzie; bo i czegóż by miało nie być, co to, tera będą lepsi? -
Czytaj całość »
Czy wiesz, Czytelniku, kto to jest AKP? Nie wiesz zapewne - i nic dziwnego, jako że termin ów przed chwilą wymyśliłem. Otóż AKP to skrót od Autor Komentarzy Politycznych. Oczywiście nie wymyśliłem tej nazwy samodzielnie. Zainspirowałem się bowiem felietonem Umberto Eco Jak pisać do katalogu wystawy. Tylko że tam występuje nie AKP, lecz AKA. Więc, Szanowny Czytelniku, czy wiesz, kto to jest AKA? -
Czytaj całość »
Fragment Ulissesa, ciut przerobiony…
O, biedny chłopczyna, maluśki,
Żó-żó-żó-żó-żółte miał nóżki,
Był tłusty i ciężki i chytry jak żmija,
Ale jakiś Rydzyk cholerny,
By pokropić swe pole lucerny,
Kaczora L. Kaczynsky, kaczek kochanka, zabija. -
Czytaj całość »
-No bo kto to widział, ażeby poważnym krajem bliźnięta rządziły, mówię. Toż to nikt się nie będzie z nami liczył.
-Nie?! mówi msz.
-A czego miałoby być niepoważnie? mówi Sobek. To właśnie będą mieli lepszy mandat. To mało gdzie się zdarzy, żeby tak dwóch do polityki szło.
-Ta, mówi msz. To pewnie z tego, że to są bliźnięta jednojajowe. Takie bliźnięta zawsze są do siebie podobne, że trudno rozróżnić. I to we wszystkim.
-A mogą i być, mówię. Moja baba ich za cholerę nie odróżni.
-Co? postawił się Sobek. Kaczyńskie jednojajowe? A niby czego miałyby być jednojajowe? -
Czytaj całość »
Ukazał się właśnie pierwszy z podręczników do przedmiotu Wychowanie patriotyczne. Książka bedąca zbiorem poezji okolicznościowej wydana została przez fundację Lux Veritatis, tę samą, która stoi za Radiem Maryja. Tytuł tomu to Wielkieś mi uczyniła pustki w domu moim, moja droga Urszulo, tym granatem swoim. Przejrzałem to pobieżnie i jako że pozycja jest w niektórych aspektach bardzo intrygująca, pozwolę sobie przytoczyć kilka fragmentów. -
Czytaj całość »
Kwak kwak kwa kwak kwaaa kwak kwak kwaaakaak kwak… -
Czytaj całość »