A nie chcesz oddać bloga kotu? Może chciałby swoje przemyślenia przelać na klawisze klawiatury?
Bo bądź co bądź Hoko, ale jesteś już w polskim internecie wyrobioną marką. Czy warto sprzedawać? :>
Chyba że… ostatnio portal nasza-klasa.pl wykupił od kogoś domenę naszaklasa.pl - na moje oko, Hoko był jej posiadaczem, teraz śpi na banknotach o nominale 5000 euro i po prostu nie ma już czasu dla nas maluczkich, bo musi kupić sobie jakąś wyspę na Pacyfiku…
Hoko, przecież to ręce opadają… Mam nadzieję, że nie stoi za tym żadna poważna sprawa… Chociaż może powinienem mieć nadzieję, że stoi, bo jak to z powodu jakiejś bzdury, to…. e, tam.
Zły jestem…
Szkoda by było.
A ja jak ten żebrak, który uparł się, że musi rozmawiać z samym Rothschildem, a jak w końcu dostał z nim połączenie, to powiedział, że mu bardzo przykro, ale z nim na wywczasy nie pojedzie.
Też mówię - nie kupię.
Tak w ogóle to ja takich żartów nie lubię
A jak na serio, to tym bardziej
Ale widzę, że wszystko idzie swoim torem, pojawił się nowy kiciuś, a nawet jakieś nutki…
Hokografia:
tu
sekswbiedronce
audiem
i był (jest) jeszcze jeden, na wordpressie o Billewiczównie, Kmicicu i Zagłobie ale znaleźć go teraz nie potrafię.
A no właśnie, chyba po prostu go nie ma.
Każdy blog można skasować. I każdy bloger zapewne miewa od czasu do czasu myśli, że mógłby to zrobić… ja ostatni raz przedwczoraj…
Hoko, bo Basia słusznie napisała, że marka jest marka, a nad blogiem (jego poziomem) trzeba ciągle pracować, więc co to za towar do sprzedania… on jest coś wart tylko z prowadzącym
Pewnie - przez osoby trzecie… Ale jak sama będę chciała się wykasować, to kto mi co zrobi? Jestem adminem, mogę wykasować całą byłą treść i zrezygnować z dalszej…
Odtworzą - no i co? Jak nie będę chciała dalej pisać, to mnie nikt nie zmusi. Robię to z własnej nieprzymuszonej woli, nie jest to obowiązek redakcyjny… A Wy byście się wpisywali pod dawnymi wpisami. I co, dobra byłaby zabawa?
Podpowiedzcie mi proszę, jak się czyści zakladki, bo tam pelno tego różnego jest niepotrzebnego, a samo mi wyczyścilo kufy hokowe i nie mogę się ich doszukać. Mam tylko te buzki, które sobie przepisalam, ale tego jest bardzo malo.
Ale jak widać nie jest to najlepszy interes…
Chyba że my hokopokowiańczyki i hokopokowiańczynki zrobilibyśmy jakąś ładną zrzutę, przy warunku oczywiście pozostawienia osoby prowadzącej
(PS. Dobry objaw - Hoko wstawił pierwszą kufę od paru dni )
dziękuję Ci bardzo. A na to żeby zalożyć bloga trzeba być gawędziarzem. Niestety ja do takowych nie należę. Bylam od dzieciństwa przyzwyczajana przez mojego Ojca, że mam się wyrażać krótko /jak Spartiata/. Stąd też moje trudności, nie mówiąc o tym, że do zbyt śmialych nie należę. Ot co.
dru nie będę pisać o przyziemnych sprawach skoro sobie postanowiłeś być marzycielem …. tylko Hoko szuka kasy i może nie wierzy, że wiersze i romantyzm wystarczy …
Torlin,
teoretycznie mógłbym (pomóc), ale jak zobaczyłem ten nowy design, dostałem gorączki i boję się tam zaglądać. Więc jesli nie chcesz mojej zguby…
Co się stało?
A, już wiem, o co chodzi…
http://www.neurotyk.net/?p=128#comment-1425
E tam
A nie, zbeżność przypadkowa.
Hoko chyba się zakochał i czasu nie ma na blogowanie ….
A nie chcesz oddać bloga kotu? Może chciałby swoje przemyślenia przelać na klawisze klawiatury?
Bo bądź co bądź Hoko, ale jesteś już w polskim internecie wyrobioną marką. Czy warto sprzedawać? :>
Chyba że… ostatnio portal nasza-klasa.pl wykupił od kogoś domenę naszaklasa.pl - na moje oko, Hoko był jej posiadaczem, teraz śpi na banknotach o nominale 5000 euro i po prostu nie ma już czasu dla nas maluczkich, bo musi kupić sobie jakąś wyspę na Pacyfiku…
Hoko, przecież to ręce opadają… Mam nadzieję, że nie stoi za tym żadna poważna sprawa… Chociaż może powinienem mieć nadzieję, że stoi, bo jak to z powodu jakiejś bzdury, to…. e, tam.
Zły jestem…
P.S. i jeszcze się w dodawaniu 6 i 7 pomyliłem…
Może Hoko nie ma czasu, bo mu się koty rozmnożyły

Hoko ma 4 blogi i poczucie humoru.
Co on aktualnie robi i czy na pewno coś sprzedaje to pewnie nikt nie zgadnie.
Wczoraj kot po miesięcznej znajomości przyszedł aby dać się pogłaskać!
Jakie cztery? Trzy, z czego jeden nieużywany, a drugi rzadziej niż ten…
kupic nie kupic poogladac mozna
ale to zarty sa??
My tu gadu gadu a ruski pewnie już ofertę złożyli :>
Może jakaś zrzutka?
Szkoda by było.
A ja jak ten żebrak, który uparł się, że musi rozmawiać z samym Rothschildem, a jak w końcu dostał z nim połączenie, to powiedział, że mu bardzo przykro, ale z nim na wywczasy nie pojedzie.
Też mówię - nie kupię.
???????
Tak w ogóle to ja takich żartów nie lubię

A jak na serio, to tym bardziej
Ale widzę, że wszystko idzie swoim torem, pojawił się nowy kiciuś, a nawet jakieś nutki…
Eeee - to jest jakiś eksperyment socjo- psycho- tego ze strony Hoko
Radziłabym zachować zimną krew
A blog tak czy inaczej nie nadaje się do sprzedaży… jeszcze mniej, niż marka… bo na niej można jechać a jego poziom trzeba stale szlifować.
No to… temat w imadło, śrubę dokręcić… i już. Za chwilę będzie trzeci dzień po Prima Aprilisie
mru:
Hoko,

Tak Ci w krew weszło chodzenie z kurami, że zacząłeś sam większe jaja robić…
Ja tylko zwrócę uwagę na fakt, że w ogłoszeniu nie ma napisane ani kiedy, ani też jakiego bloga Hoko sprzeda.
Wg mnie nie ma więc obaw, że to niezwykłe miejsce zmieni właściciela lub w ogóle przestanie istnieć…
Można więc spokojnie koty głaskać.
Hoko to po prostu potwór ciasteczkowy… siedzi, hokoladkuje i się z nas nabija
Ramzel 22:14 - czy to znaczy “O k….”?
Jak to trzy jak cztery?
Hokografia:
tu
sekswbiedronce
audiem
i był (jest) jeszcze jeden, na wordpressie o Billewiczównie, Kmicicu i Zagłobie ale znaleźć go teraz nie potrafię.
Ładna mi marka… nawet stówy nikt nie zaoferował…
Dru,
Ty nie bydź taki cwany…
A no właśnie, chyba po prostu go nie ma.
Każdy blog można skasować. I każdy bloger zapewne miewa od czasu do czasu myśli, że mógłby to zrobić… ja ostatni raz przedwczoraj…
Hoko, bo Basia słusznie napisała, że marka jest marka, a nad blogiem (jego poziomem) trzeba ciągle pracować, więc co to za towar do sprzedania… on jest coś wart tylko z prowadzącym
Zobaczymy, jak wystawię na allegro…
A na “Polityce” kasowanie blogów jest i tak wyłączone.
Pewnie - przez osoby trzecie… Ale jak sama będę chciała się wykasować, to kto mi co zrobi? Jestem adminem, mogę wykasować całą byłą treść i zrezygnować z dalszej…
Odtworzą z kopii zapasowej.
Odtworzą - no i co? Jak nie będę chciała dalej pisać, to mnie nikt nie zmusi. Robię to z własnej nieprzymuszonej woli, nie jest to obowiązek redakcyjny… A Wy byście się wpisywali pod dawnymi wpisami. I co, dobra byłaby zabawa?
Hoko,
nie żartuj, co ja będę robić? To, że nie dyskutuję, to nie znaczy, ż
Do licha, wciągnęlo komentarz niedokończony. Chcialam powiedzieć, że to iż nie dyskutuję, to nie znaczy, że nie czytuję Twojego bloga.
Stówy… myślę, że stówa to za mało. Nie powinieneś sprzedawać blogu poniżej tomiku haiku autorstwa kupującego. Na wyłączność :p
No to przyznać się - kto napisał ten tomik? Czyżby PAK?
Ja tam wolę gotówkę.
A nie lepiej sprzedać to?
http://www.hoko.com.pl/en/
Byłoby więcej gotówki…
Ewentualnie to:
http://www.hokogroup.pl/
A kiedy to nie moje. Jakby było moje, to pewnie, że bym opchnął. Chyba żeby komu powiedzieć, że moje, a potem ulotnić się z pieniędzmi…
Jeszcze jest dzieło sztuki:
http://www.artinfo.pl/?pid=catalogs&sp=auction&id=850&id2=110265&lng=1
Kurcze, ale taka firma z “hoko” w nazwie toby się mogła skusić na mojego bloga. Chyba imm złożę ofertę…
Jest jeszcze dużo więcej za granicą…
Czyli w sumie nie chodzi o blog, tylko o kasę. Jak zawsze…
Parę groszy by się przydało…
I mnie by się też przydalo parę groszy, a nie widzę co by tu sprzedać.
Podpowiedzcie mi proszę, jak się czyści zakladki, bo tam pelno tego różnego jest niepotrzebnego, a samo mi wyczyścilo kufy hokowe i nie mogę się ich doszukać.
Mam tylko te buzki, które sobie przepisalam, ale tego jest bardzo malo. 
Kufy są tu
http://hokopoko.net/kufy
(łatwo zapamietać, bo po głównym adresie trzeba tylko dpisać “kufy”)
Co do zakładek, to trzeba wejść w opcję “Zarządzaj zakładkami” (w menu “zakładki”) i wtedy pojawi się okienko, gdzie mozna usuwać, przesuwać itd.
Hortensjo, jeśli nie masz co sprzedać, to załóż sobie bloga
Ale jak widać nie jest to najlepszy interes…
)
Chyba że my hokopokowiańczyki i hokopokowiańczynki zrobilibyśmy jakąś ładną zrzutę, przy warunku oczywiście pozostawienia osoby prowadzącej
(PS. Dobry objaw - Hoko wstawił pierwszą kufę od paru dni
Hoko,
dziękuję Ci bardzo. A na to żeby zalożyć bloga trzeba być gawędziarzem. Niestety ja do takowych nie należę. Bylam od dzieciństwa przyzwyczajana przez mojego Ojca, że mam się wyrażać krótko /jak Spartiata/. Stąd też moje trudności, nie mówiąc o tym, że do zbyt śmialych nie należę. Ot co.

Dora –> Dokładnie o tym samym pomyślałem, jak przeczytałem, że Hoko chce bloga sprzedać, bo kasy trzeba.
Hoko –> Podaj proszę adres bloga będącego przedmiotem transakcji.
Hoko!
Zmienili Łotrpressa i ja teraz nie potrafię wmontować żadnego zdjęcia. Jest zupełnie inaczej niż było. Nie mógłbyś mi pomóc?
Hokowianka jedna
do blogu sprzątania
byłaby potrzebna
I do gotowania
Oj Hoko, Hoko
Nie śpij tak głęboko, oj dana
Kury już wstanięte
Jajami strzelają
Blogowicze śnięci
Hoko wyglądają
I do gotowania
do blogu sprzątania…
Oj Hoko, Hoko
Nie śpij tak głęboko, oj dana
Gadasz Hoko jakbyś na uczelni pracował jako asystent bez koneksji.
Nic nie sprzedawaj tylko spraw sobie żonę, która na ciebie zarobi.
ale żeby żonę zdobyć trzeba mieć kasę na jej uwodzenie ….
Gorące uczucie okraszone wierszem potrafi zdziałać cuda.
Jak na razie tylko facet napisał mu wiersz…
dru nie będę pisać o przyziemnych sprawach skoro sobie postanowiłeś być marzycielem …. tylko Hoko szuka kasy i może nie wierzy, że wiersze i romantyzm wystarczy …
kizi mizi kotku
Nie ze mną te numery…
Torlin,
teoretycznie mógłbym (pomóc), ale jak zobaczyłem ten nowy design, dostałem gorączki i boję się tam zaglądać. Więc jesli nie chcesz mojej zguby…