Rybik

Rybik jest mały i szarosrebrzysty. I z rybami nie ma nic wspólnego. Gdy jest ciemno, nie robi nic, śpi albo czai się w jakiejś szczelinie, szparze między książkami albo pod doniczką. Odstawiwszy nieraz taki sprzęt, możemy zauważyć czyhającego rybika.

Rybik żywi się czym popadnie: okruchami jedzenia, które tu i ówdzie zostawimy, drobinami naszego zrzuconego naskórka, a nawet, gdy jest bardzo głodny, odciskami palców.

Rybik jest całkiem niegroźny i nie przeszkadza. Jednak zobaczywszy go po raz pierwszy, miałem wątpliwości - ale nie wiedziałem wtedy jeszcze, że to rybik. Wyglądał niepewnie z luki między książkami leżącymi na stole. Zastanawiałem się nawet, czy by nie postawić na nim torby z cukrem - nie ze złośliwości, broń Boże: po prostu byłem ciekaw, czy on miękki, czy twardy. Bo z ruchów rybika, giętkich i płynnych, wnosiłem, że miękki. A z kolei jego srebrzysty “pancerzyk” sugerował, że może być twardy. Najlepiej byłoby go delikatnie nacisnąć palcem, ale bałem się, że ugryzie. Jakiś czas potem przekonałem się, zupełnie niechcący, że jednak miękki. Do tego stopnia miękki, że był rybik, a nie ma rybika.

Rybk jest na szczęście zwierzęciem stadnym, więc stratę przebolałem. Ale pojawił się inny problem: rozróżniania rybików. Pierwszego nazwałem Pimpuś. Drugiego Bimbuś. Trzeciego Dimduś. I tak dalej. Ale bez lupy to ich za nic nie rozróżnię.

Rybik szkód nie czyni, co więcej, jest to dla człowieka gatunek komensalny (komensalizm: współbiesiadnictwo). Lecz mimo to niektórzy go nie lubią. Zwłaszcza Panie Gospodynie Domowe nie lubią rybika. I to wyłącznie dlatego, że jest. Jednak rybik jest trudny do wytrzebienia i niejedna już Pani Gospodyni Domowa dostała z jego powodu rybikowej gorączki.

Niemniej na wszystko znajdzie się rada i mądrzy ludzie wymyślili równiez sposób na wytępienie rybika. Panie Gospodynie Domowe mogą więc odetchnąć z ulgą. Wyczytałem oto bowiem, że aby raz na zawsze pozbyć się rybika, wystarczy sprowadzić do domu karaluchy.

33 Responses to “Rybik”

  • komerski :: 07-10-2007 :: 09 : 21

    Rybiki są fajne i higieniczne. Żaden inny robal tak chętnie nie śmiga po dnie wanny w nadziei na kąpiel ze swoim panem. (kąpielsalizm, współkąpielnictwo)

  • Hoko :: 07-10-2007 :: 09 : 28

    W jakiej znowu nadziei?? Przecie rybiki nie potrafią pływać :lol:
    Ale lubią wilgoć, skutkiem czego giną masowo w wannach…

  • migg :: 07-10-2007 :: 09 : 50

    Bo są tak delikatne, że trudno je z tej wanny wyjąć i uratować :(

  • Teloch :: 07-10-2007 :: 11 : 20

    Karaluchy od razu sprawią, że z domu pozbędziemy się również Pań Gospodyń Domowych :>

    A gdzie malarska wizja jakiegoś rybika? :>

  • Torlin :: 07-10-2007 :: 13 : 01

    Hoko ma rację, rybiki lubią wilgoć. Inna rzecz, jak można coś takiego lubić.

  • zeen :: 07-10-2007 :: 14 : 51

    Wilgotny, rozgrzany rybik…. :) I oczywiście bez ubranka ;)

  • komerski :: 07-10-2007 :: 18 : 20

    Soczysty rybik, skwierczący wesoło na patelni z bakłażanem, cebulą i pomidorem… :)

  • brodaty dru' :: 07-10-2007 :: 23 : 43

    U nas w domu na rybiki mówimy przecinki. Nazwa bardzo mi się podoba, czyni z nich wręcz zwierzęta słowa pisanego lub zwierzęta znaków interpunkcyjnych.
    Od czasu gdy używam tej nazwy to je nawet trochę polubiłem, gdy jakiegoś spotkam przeganiam go pod wannę. :)

    Wielkie są twe zasługi Hoko dla spokojniejszego bytowania wszelkiej domowej zwierzyny.

    BTW jeśli to z tymi karaluchami jest prawdą to można by tym sposobem sprawdzać czy ktoś nie ma karaluchów. :)

  • Hoko :: 08-10-2007 :: 09 : 01

    Komerski, Ty uważaj, bo rybiki sa barzo tuczące… :D

    Teloch: stricte malarskich ujęć rybika nie znalazłem, ale w celach edukacyjnych możesz rzucić okiem na to:
    http://www.earthlife.net/insects/images/animals/thy2.jpg

  • zeen :: 08-10-2007 :: 10 : 01

    Hoko,
    To może od nich mój kiciuś się troszkę zaokrąglił. Widziałem kilka razy jak polował na nie w łazience
    :)

  • Teloch :: 08-10-2007 :: 12 : 37

    Tylko żeby się czasem rybiki nie zaokrągliły od kotka :>

  • ramzel :: 08-10-2007 :: 14 : 26

    Hmmm… Skoro rybiki lubią wilgoć, to jakim cudem znalazłeś je Hoko między książkami? Uażaj, bo literki stracisz… A może one właśnie powstają z przecinków? W końcu skądś brodaty dru’ wymyślił taką nazwę.

    No i jeszcze triszkę rybików na koniec:
    , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , :)

  • komerski :: 08-10-2007 :: 16 : 39

    Ramzel: moja matka swego czasu do tego stopnia skutecznie, razem z kwiatkiem, Dostojewskiego podlewała (tzn. woda się “temu kwiatku” ulewała) że Mistrz Fiodor pleśnią się mi kosmatą pokrył. Nic więc prostszego jak wyobrazić sobie, zalęgające się w takiej wilgoci rybiki…

  • brodaty dru' :: 08-10-2007 :: 16 : 54

    A może Hoko ma na półce obok siebie takie książki jak 20.000 mil podwodnej żeglugi, Stary człowiek i morze, Program PiS, etc. Nie ma możliwości aby przecinki w takich książkach nie były choć trochę wilgotne.

  • Torlin :: 08-10-2007 :: 21 : 04

    To mi się podoba; “Stary człowiek i może”.

  • ramzel :: 08-10-2007 :: 21 : 10

    Jeśli rzeczywiście na półce Hoko ma program wyporczy Pisu, to całe mieszkanie ma z pewnością zalane. Przeciaż tam leją wodę na potęgę!

  • Hoko :: 09-10-2007 :: 09 : 12

    Te książki były nie na półce, lecz na stole - co wspomniana torba z cukrem powinna sugerować :) Na parapecie też mam zresztą całkiem pokaźny stosik (przy oknie dobrze się czyta) - natomiast kwiatków jako takich u siebie nie posiadam…

  • Dora :: 09-10-2007 :: 14 : 59

    Ciekawe, czy ktoś już wpadł na pomysł zbrodni doskonałej z użyciem stada rybików. No bo skoro one jedzą odciski palców… Z drugiej strony zapewne trudno byłoby je wytresować, aby akurat odciski zjadły, i to te właściwe, kiedy miałyby pod ręką (łapkami) również coś smaczniejszego :-)

  • Hoko :: 10-10-2007 :: 10 : 19

    Właśnie! Też tak sobie pomyślałem, że rybiki to jest dobry motyw do kryminału. Można by kogoś utopić w wannie, a jedynym świadkiem zbrodni zrobić tłustego kota polującego na rybki… :lol:

  • Dora :: 10-10-2007 :: 14 : 22

    No proszę, Hoko niby o rybikach, ale zawsze o kotach :lol:

  • zeen :: 10-10-2007 :: 15 : 26

    A czy rybiki zjadają swoje odciski palców?
    Ja nigdy jeszcze nie widziałem stada rybików w przeciwieństwie do stada kotów.
    Natomiast kot jako świadek - nie wydaje mi się, koty zawsze odwracają głowę, potem twierdzą, że nic nie widziały - zgodnie z prawdą….

  • zeen :: 10-10-2007 :: 20 : 37

    http://deser.gazeta.pl/deser/1,83453,4564027.html
    Ciekawe, czy rybiki też potrafią….

  • Dora :: 10-10-2007 :: 22 : 31

    Może by i potrafiły, ale są za lekkie - nie nacisną komputrowego klawisza… :lol:

  • zeen :: 11-10-2007 :: 14 : 09

    Konkurencja defetyzm szerzy.
    A jak podskoczy i walnie w klawisz?

  • Dora :: 11-10-2007 :: 14 : 29

    zeen, jaka konkurencja?
    Skaczącego rybika nie widziałam, one się raczej ślizgają…

  • Hoko :: 11-10-2007 :: 15 : 23

    No tak, Wy tu sobie gadu gadu, a ja się od rana nie mogę dopchać do strony - ale już poszło :)

    A rybiki to musiałyby się w kupę zebrać i jeden na drugiego, jeden na drugiego, jeden na drugiego… :lol:

  • roxi :: 09-12-2007 :: 14 : 43

    rybiki są wstrętne ja po prostu nie wiem co mam zrobić jak wchodze w nocy do łazienki a tam po podłodze pełza taki mały rybik :(

  • roxi :: 09-12-2007 :: 14 : 44

    albo nawet kilka

  • Hoko :: 09-12-2007 :: 15 : 55

    Ale przecież rybiki nie gryzą, nie ma się co bać :)

  • toja:) :: 17-12-2007 :: 23 : 35

    Padłam ze śmiechu i pokochałam rybiki:)

  • Hoko :: 18-12-2007 :: 16 : 45

    I tak trzymać! Jeszcze parę osób i założymy Klub Miłośnków Rybika :)

  • Melizna :: 28-02-2008 :: 23 : 14

    Ja spałam z rybikiem i nie mam dobrych wrażeń bo tej a właściwie kilku nocach zanim sie zorientowałam ze moim kochankiem jest rybik! pogryzł mnie drań taki był namiętny, mam nogi jak jak pole pokryte purchawkami, nie lubię ich chyba że bez powodu obwiniam biednego rybola bo być może moje liczne “stadoo” w liczbie 3 kotów ma pchły. pozdrawiam

  • Hoko :: 29-02-2008 :: 12 : 22

    Purchawki można złapać, gdy się po lesie na bosaka chodzi :)

*
Dodaj komentarz

.