No to ście się dochrapali…

…czyli o pająkach będzie. Kto wrażliwy, niech ucieka…

pająk

Japończycy też mają kompleksy…

pająk zamordowany

…a potem mały pajączek płacze…

łzy

Odilon Redon: Uśmiechnięty pająk
Folklor japoński
Odilon Redon: Płaczący pająk

15 Responses to “No to ście się dochrapali…”

  • Napoleon :: 10-09-2007 :: 20 : 14

    jak sie zabije pająka to będzie padać- folklor polski

  • ramzel :: 10-09-2007 :: 21 : 16

    Pająk w domu (podobno) zwiastuje dobrobyt. A pająk na tapecie pulpitu?

  • Dora :: 10-09-2007 :: 21 : 51

    Ten Redon, dlaczego jak malował pająka wesołego, to z psim pyszczkiem, a jak smutnego - to z ludzkim?
    I czemu po 10 łap?
    A po francusku się mówi:
    matin - chagrin
    midi - souci (niektórzy mówią: surpris)
    soir - espoir
    (to o tym, co będzie, zależnie od pory dnia, w której się spotka pająka)

  • komerski :: 11-09-2007 :: 06 : 18

    Dora: A tak dla słabszych z “francuza”? :)

    Ramzel: Nie wiem jak pająk, ale mrówki na pulpitach świetnie się czują.

  • Hoko :: 11-09-2007 :: 08 : 25

    To jest psi pyszczek? eee… mi bardziej przypomina pyszczek jakiejś małpki :) Łap faktycznie za dużo…
    Sprawdziłem w słowniku i widzę, że im bliżej wieczora, tym Francuz mniej lękliwy :)

    Napoleon: to ostatnio ktoś musiał duuuużo pająków nazabijać :)

    Ramzel: gdyby z tym dobrobytem była prawda, mielibyśmy drugą Japonię… :lol:
    Na tapecie jak na tapecie, gorzej gdy na ekran skubany wlezie…

  • Dora :: 11-09-2007 :: 08 : 55

    Proszę bardzo:
    poranek - zmartwienie
    południe - kłopot (albo niespodzianka)
    wieczór - nadzieja
    :-D

  • Torlin :: 11-09-2007 :: 09 : 24

    Ja mieszkam w domu z olbrzymim ogrodem, jak na wsi. Ich jest u mnie pełno, przyzwyczaiłem się. Ale za to nie mogę się przyzwyczaić do takiej ilości ślimaków (głównie bez skorupek). Szczególnie obrzydliwie to wygląda na jezdni, masy tego porozjeżdżane przez samochody.

  • au. :: 11-09-2007 :: 11 : 45

    Pająki to stali bywalcy mojego pokoju, nie zabijam- przez grzeczność. Ostatnio miałam też ćmę, przyjemna. A z pająkami nieodmiennie kojarzy mi się jeden z utworów The Cure.

  • Hoko :: 11-09-2007 :: 12 : 16

    Fakt! Najmilsza kołysanka pod słońcem :) choć może bardziej pod księżycem…

    Tak sobe pomyśłałem, że jakby zamiast tego pająka zaczął się do mieszkania wkradać taki wielki oślizgły ślimak…

  • happyguy :: 11-09-2007 :: 16 : 52

    Łe. Pająki lubię ale żaden (z tych) nie podbił mego serca.
    Najlepsza kołysanka? Proszę bardzo. Amon Amarth- Pursuit of the vikings ( :D ). Zawsze zasnę. Ale to chyba nie o pajęczakach..
    Ślimak? Heh, wbiegłby pewnie z zaskoczenia :)

  • Torlin :: 11-09-2007 :: 17 : 40

    Eeee tam! Najpiękniejszą kołysanką jest “Summertime”.

  • komerski :: 11-09-2007 :: 20 : 44

    Dora: Dziękuję

  • brodaty dru' :: 13-09-2007 :: 13 : 54

    Ciekawe czy byli byście tak uprzejmi wobec pająków gdyby miały rozmiary jak na tym środkowym obrazku?

  • Hoko :: 13-09-2007 :: 14 : 37

    To zależy, czy by były grzeczne, czy nie…

  • brodaty dru' :: 13-09-2007 :: 19 : 56

    “Przepraszam bardzo, czy byłby Pan tak miły i posłużył mi dzisiaj za obiad? Uprzejmie uprzedzam, że w przypadku odmowy będę zmuszony odwołać się do prawa naturalnego.”

*
Dodaj komentarz

* * *

obrazy
Komentowane
foma: Skrzela
Dora: Skrzela
foma: Skrzela
hortensja: Skrzela
zeen: Skrzela
Hoko: Skrzela
Dora: Skrzela
dru': Skrzela

* * *

.