No to ście się dochrapali…
…czyli o pająkach będzie. Kto wrażliwy, niech ucieka…

Japończycy też mają kompleksy…
![]()
…a potem mały pajączek płacze…

Folklor japoński…
Odilon Redon: Płaczący pająk
…czyli o pająkach będzie. Kto wrażliwy, niech ucieka…

Japończycy też mają kompleksy…
![]()
…a potem mały pajączek płacze…

jak sie zabije pająka to będzie padać- folklor polski
Pająk w domu (podobno) zwiastuje dobrobyt. A pająk na tapecie pulpitu?
Ten Redon, dlaczego jak malował pająka wesołego, to z psim pyszczkiem, a jak smutnego - to z ludzkim?
I czemu po 10 łap?
A po francusku się mówi:
matin - chagrin
midi - souci (niektórzy mówią: surpris)
soir - espoir
(to o tym, co będzie, zależnie od pory dnia, w której się spotka pająka)
Dora: A tak dla słabszych z “francuza”?
Ramzel: Nie wiem jak pająk, ale mrówki na pulpitach świetnie się czują.
To jest psi pyszczek? eee… mi bardziej przypomina pyszczek jakiejś małpki
Łap faktycznie za dużo…
Sprawdziłem w słowniku i widzę, że im bliżej wieczora, tym Francuz mniej lękliwy
Napoleon: to ostatnio ktoś musiał duuuużo pająków nazabijać
Ramzel: gdyby z tym dobrobytem była prawda, mielibyśmy drugą Japonię…
Na tapecie jak na tapecie, gorzej gdy na ekran skubany wlezie…
Proszę bardzo:

poranek - zmartwienie
południe - kłopot (albo niespodzianka)
wieczór - nadzieja
Ja mieszkam w domu z olbrzymim ogrodem, jak na wsi. Ich jest u mnie pełno, przyzwyczaiłem się. Ale za to nie mogę się przyzwyczaić do takiej ilości ślimaków (głównie bez skorupek). Szczególnie obrzydliwie to wygląda na jezdni, masy tego porozjeżdżane przez samochody.
Pająki to stali bywalcy mojego pokoju, nie zabijam- przez grzeczność. Ostatnio miałam też ćmę, przyjemna. A z pająkami nieodmiennie kojarzy mi się jeden z utworów The Cure.
Fakt! Najmilsza kołysanka pod słońcem
choć może bardziej pod księżycem…
Tak sobe pomyśłałem, że jakby zamiast tego pająka zaczął się do mieszkania wkradać taki wielki oślizgły ślimak…
Łe. Pająki lubię ale żaden (z tych) nie podbił mego serca.
). Zawsze zasnę. Ale to chyba nie o pajęczakach..
Najlepsza kołysanka? Proszę bardzo. Amon Amarth- Pursuit of the vikings (
Ślimak? Heh, wbiegłby pewnie z zaskoczenia
Eeee tam! Najpiękniejszą kołysanką jest “Summertime”.
Dora: Dziękuję
Ciekawe czy byli byście tak uprzejmi wobec pająków gdyby miały rozmiary jak na tym środkowym obrazku?
To zależy, czy by były grzeczne, czy nie…
“Przepraszam bardzo, czy byłby Pan tak miły i posłużył mi dzisiaj za obiad? Uprzejmie uprzedzam, że w przypadku odmowy będę zmuszony odwołać się do prawa naturalnego.”