Księżyc i reszta
Zanim skoczymy na głębokie wody stosunków damsko-męskich (w następnym wpisie), jeszcze chwila z ciałami - niebieskimi. Choć nie z galaktykami i gwiazdami - do nich wrócę kiedy indziej - lecz tymi bliższymi, z Księżycem na czele. Widać go już w zmienionym obrazku na górze - oczywiście wschód Księżyca (notabene poprzednia ilustracja też przedstawiała to zjawisko…). Zaś poniżej mamy biegun północny… okolony jesiennie przystrojonymi drzewami.

Halo? Halo?! Halo słoneczne…

I na koniec coś całkiem ziemskiego, doskonale wszystkim znany wulkan Etna.

A ha, byłbym zapomniał…

…wizja artystyczna Obserwatorium Tysiąclecia, budowę którego zapowiedział nasz niezawodny rząd. Nie słyszeliście o tym? Ja też nie…
*
Ostatnia ilustracja pochodzi ze strony alpha.uwb.edu.pl/woszczyk/, pozostałe z portalu AstroCD.



Rząd zapowiedział budowę Obserwatorium Tysiąclecia? Nie słyszałem… Dziwne? Skąd w ogóle taka informacja?
Zaraz, zaraz, Eppur si muove? Myślałem, że gwiazda polarna się nie kręci, a na zdjęciu się kręci i co? Szantaż i spisek III RP?
Coś tam słyszałem o tym obserwatorium… taka mała próba pogłaskania inteligencji…
Tyle że co to za krajobraz? To nasz rząd chce to w Nevadzie wybudować czy co?
Komerski: gwiazda polarna nie leży idealnie na biegunie, więc ciut sie kręci - nawet w IV RP, ku utrapieniu decydentów…
A z tym obserwatorium to jest tak: Świątynię Tysiąclecia już mamy, Uniwersytet Tysiąclecia już mamy, Stadion Tysiąclecia już mamy, więc do kompletu potrzebne nam jeszcze Obserwatorium Tysiąclecia. Ot co…
Mamy jeszcze prymasa Tysiąclecia, polskiego papieża Tysiąclecia, osiedla Tysiąclecia, zapewne i place Tysiąclecia, brakuje tylko Rządu Tysiąclecia, ale na to będziemy musieli jeszcze tysiąc lat poczekać, tak jak na obserwatorium.
A zdjęcia świetne.
Hoko, właśnie wytraciłeś mnie z przekonania, w którym żyłem od pierwszych książek podróżniczych
Był też Trener Tysiąclecia. Ten był w porządku.