Jagody
-Co to jest?
-Czarne jagody.
-A dlaczego są czerwone?
-Bo są jeszcze zielone.
-A jak się dojrzeją?
-Będą granatowe.

*
Bogdana Gołojuch: Jagody
-Co to jest?
-Czarne jagody.
-A dlaczego są czerwone?
-Bo są jeszcze zielone.
-A jak się dojrzeją?
-Będą granatowe.

*
Bogdana Gołojuch: Jagody
1. Dora » 23-06-2008 13:59
- I to będą czarne jagody?
- Nie! Borówki!

2. dru' » 23-06-2008 14:09
BORówki? Takie w czarnych garniturach?
3. Hoko » 23-06-2008 14:23
Kruca fux, czy zawsze musi zejść na politykę? 
Dru, to nie są Borówki, tylko Borowiki...
4. a cappella » 23-06-2008 16:09
Po krakowsku borówki; po warszawsku czarne jagody.
Ja czasem mówię wszystkie trzy słowa, by nie było wątpliwości (bo borówki to - tak gdzieś od Kielc na północ - nasze brusznice (to coś czerwone, cierpkie, pyszne do mięsa gdy przyrządzone jako konfitura z gruszką).
A w ogóle to pyszne były te borówki - czarne jagody, którymi się objadałam (na przemian z poziomkami) w ostatni piątek... trzy kwadranse w jednym seansie, nie licząc 'podskubnięć', prosto z krzaczka a nie jakieś kalifornijskie olbrzymy...
Życie bywa piękne... choć zawsze coś za coś (np. poplamione dłonie, że o PZPR nie wspomnę...) :-( ;-) :-)
5. dru' » 23-06-2008 18:17
Hoko, z tego co widzę to ty zacząłeś, a potem masz do komentujących pretensje. 

6. Dora » 23-06-2008 20:23
Botanicznie to jest tak:
Czarna jagoda = Borówka czarna,
Borówka = Borówka brusznica 
7. Torlin » 23-06-2008 21:13
A dokąd jadą Don Quichotte i Sancho Panza?
8. Hoko » 24-06-2008 08:10
A już pojechali...
Torlinie, tego obrazka już od wczorajszego południa nie ma, tylko Twoja przeglądarka go jeszcze pamięta.
Dora,
Anglicy mają zdaje sie lepiej, bo tam jagoda jest niebieska a nie czarna. I tylko zielone są nadal czerwone 
9. zeen » 24-06-2008 10:12
Ja to mam dobrze:
jagoda to jagoda
borówka to borówka
a żurawina to żurawina
a kisiel z żurawiny (nie z papierka!) to kiesiel nad kisiele 
10. dru' » 24-06-2008 11:25
A te kobitki całkiem, całkiem.
11. hortensja » 24-06-2008 12:38
Zawsze podziwiam obrazy, które nam serwuje Hoko

12. Dora » 24-06-2008 13:05
Mnie tam bardziej się tło podoba... też bym się w czymś takim zanurzyła zamiast siedzieć przed kompem...
13. Torlin » 24-06-2008 21:25
W sukniach!!!!!!!
14. Dora » 24-06-2008 23:26
Ja o tej zieleni, ma się rozumieć, a nie o żadnych sukniach... możebyć nawet nago... 
15. Hoko » 25-06-2008 08:54
To kto pierwszy znajdzie na tym dolnym obrazku borówkę? 
16. dru' » 25-06-2008 09:30
Borówkę, phi. Ja skupiam wzrok gdzie indziej. 
17. zeen » 25-06-2008 10:38
Borówka stoi za vipówką 
18. Dora » 25-06-2008 12:04
A potem przyszła grabiarka i wszystko zagrabiła 
19. dru' » 25-06-2008 22:02
A tak w sumie to chodzi o borówki w jakim kolorze?

20. Dora » 25-06-2008 22:31
One tak naprawdę są pomarańczowe, ale cicho sza... 
21. Za moim blogiem… « przelotnie-pobieżnie-przejściowo » 26-06-2008 04:24
[...] w Polsce. Komerski pisze tak ciekawie o Cincinnati i okolicach, że tylko czytać i przyswajać. Hoko kusi barwami i zapachami lata (tylko gdzie ta borówka?…). Jacobsky ? nie dość, że [...]
22. Hoko » 26-06-2008 18:27
Etam, borówkowe są, pomarańczowi już odpadli z rozgrywek... 
23. Dora » 26-06-2008 21:53
A którzy to borówkowi? 
24. komerski » 27-06-2008 06:07
Dla mnie wykładnią i wyrocznią jest Konopnicka. W "Na jagody" zbiera się niebieskie/czarne/granatowe jagody, a potem idzie się dalej do "krainy borówek", które na ilustracji były czerwone.
Ja słowa "borówka" praktycznie nie używam - zupełnie poważnie się zdziwiłem, że jednak ktoś go używa i to na oznaczenie jagód 
A borówek (czerwonych) nigdy też nie widziałem - one jeszcze rosną gdziekolwiek?
A do mięsa zawsze jem żurawinę - nigdy jakieś tam borówki:)
25. hortensja » 27-06-2008 06:51
komerski
Z tego wynika, że nawet nie spróbowaleś jak smakują brusznice, a jest czego żalować.

26. komerski » 27-06-2008 07:18
hortensja
No faktycznie - nie pamiętam, żebym jadł, ale jeżeli różnica w smaku między jagodami, a borówkami jest taka, jak między czarnymi porzeczkami, a czerwonymi, to ja nie chcę. Wolę czarne.
27. Torlin » 27-06-2008 08:11
Komerski!
Fatalne porównanie. Spróbuj!
28. Hoko » 27-06-2008 09:25
Dora,
zobaczymy, kto wygra...
komerski,
ja też znam jagody tylko jako jagody; borówki swoją drogą, ale na nie muszę jechać do Wielkiego Lasu, a jagody mam prawie za stodołą 
29. komerski » 27-06-2008 10:42
Torlin,
A skąd ja mam je wytrzasnąć? W twojej okolicy można je kupić? Bo u mnie na pewno nie. Nie widziałem też w żadnych z tych "lepszych" delikatesów typu Piotr i Paweł...
30. Dora » 27-06-2008 11:53
Zróbcie sobie zlot i idźcie do tego lasu... 
31. hortensja » 27-06-2008 13:38
Hoko,
oj, leniuszek z Waszmości

32. Hoko » 27-06-2008 15:49
A leniuszek... w Wielkim Lesie są wilki... 
33. hortensja » 28-06-2008 12:51
Hoko,
podobno w lecie wilki nie są grozne.

34. hortensja » 28-06-2008 12:51
Hoko,
podobno w lecie wilki nie są grozne.

35. Dora » 28-06-2008 19:36
Bo latem piszą Wilkipedię 
36. hortensja » 29-06-2008 06:18
Dora,
ano wlaśnie; i nie nie mają czasu na polowanie. 
37. pajeczaki » 29-06-2008 12:55
jagody oczywiscie pyszne - tylko kto ma cierpliwosc zbierac? a poza tym w tym roku sa jakby mniejsze... :]
38. komerski » 29-06-2008 20:44
Za to grzybów ma być zatrzęsienie, a Hiszpanie biją Germańskiego oprawcę! Juhu!
39. a cappella » 30-06-2008 06:22
I skutecznie pobili... tym razem bez syndromu osiemdziesiątej dziewiątej minuty... ;-)
40. komerski » 30-06-2008 09:04
Skutecznie to akurat nie było - w tym sensie, że gdyby nie próbowali się bawić w boiskową finezję, to by Niemców ze 3-0 pokonali... Momentami miałem wrażenie, że chcą z tą piłką wejść do bramki Lehmanna... Ale i tak radość wielka...
41. a cappella » 30-06-2008 11:33
W tym masz, naturalnie, rację. Ale też trzeba przyznać, że 'najgorszy bramkarz ME' miał dzień znacznie powyżej swych ostatnich osiągów...
Najważniejsze, że prawo Linekera nie zadziałało. A ładna piłka wygrywa...
...i dla pokonanych też: 
... i specjalnie - dla Ballacka: 
;-)
42. zeen » 30-06-2008 11:37
Najbardziej humanitarny ze sposobów łapania wilka:
usiąść na gołej ziemi.....
43. hortensja » 30-06-2008 15:06
zeen,
slyszlam, że wilka najlatwiej się lapie siadając w upal na zimnym kamieniu, podobno efekt murowany.

44. Hoko » 30-06-2008 15:28
To co, łapiemy te wilki? Może jaką hodowlę się założy...
* * *
* * *