Hoko na lato
Jakoś tak latem bywa, iż mimo dnie długie, to czasu jakby mniej. Więc taki wpis na przeczekanie - jak się wkrótce zadeszczy na tydzień, to pomyślimy o czymś obszerniejszym…
Klip nazywa się… Hoko, i są to zdaje się jakieś rytmy z Wyspy Wielkanocnej albo inni Maorysi… kilka jeszcze innych - tutaj. Szczególnie polecam zwrócić uwagę na “clan hoko“… jakby co…
*



Hoko… i Ty to wszystko potrafisz??

Urocze.

Ale to hoko nie jest poko…
Bardzo ładna żółta spódniczka… W sam raz na lato…
Dyskoteka lat 70tych? :>
Może nie poko, ale jeśli zastosowane w dużej grupie to na pewno pogo. Hokopogo?
Żółta spódniczka rzeczywiście lepsza od białej, ale ogólnie rzecz biorąc, to znajduje tu zastosowanie ptasia reguła (a nie ludzka), że samce są strojniejsze…
Ja to znam z TVN-u, fragment programu “I ty zostaniesz Wielkim Nocnikiem”
Konkurs tańca Wielkanocnego - ale tu zwycięzcy nie widzę….
Hoko, w deszczowe dni zakładasz jeszcze trochę słomy na barki?
Słomy? Słoma nie jest w cenie, na barki to tylko węgiel.
pajeczaki,
a pewnie że potrafię, a nawet więcej
Na barki to różne towary się wkłada, zależy od tego, na czym komu zależy. Żeby spłynęło.
- Dlaczego Hoko
skacze tak wysoko?
- Być może kto go
Huknął kiedyś w oko…
To od huknięcia w oko
Skacze się wysoko?
Hoko, czy z Twoich Blogowiczów będziesz tworzył zespół pogo-hoko-tupiący? Zespół mógłby uświetniać zjazdy zaprzyjaźnionych gospodarzy blogów!
Jeśli już to zespół hoko-poko-tupiący
Hoko - poko - tyjący?

Gdzie tu jest Książka życzeń i zażaleń….
Szanowna Dyrekcjo Blogu,
Od długiego czasu nie mogę się dostać do innych pomieszczeń sprzątanych przez Gospodarza, a chodzi mi o pomieszczenie ze sprzętem bardziej High niż End. Nie ma takiej komórki - krzyczą powiadamiacze.
A dlaczegóż to?
Więc składam reklamację….
Komórka była ale się zbyła…
Ok, uaktualniłem link w blogrollu.
A taka była śliczna…
A kto?
Komórka. Miała taki obrazek z kotkami…

Znaczy nie komórka, tylko skórka
Ta z kotami sobie siedzi na serwerze, więc wymienić zaden problem. Miałem w planie jeszcze inną, ale nie mam specjalnie czasu tam pisać. A i nie chce mi się 
Ciekawe, skąd ja wiedziałem od razu, że ten na dole to Gauguin?
Ten mały czarny obok mamy?
Jasne, że on ci….
Eee, to przecież Ktulu…