Helloween na Halloween

Jeszcze trochę czasu zostało, ale kto pierwszy ten lepszy. Co prawda jakiś włoski duchowny ma pono urządzić imprezę konkurencyjną i skonstruowaną na odwrotnej zasadzie - przebierańcy będą rozdawać czekoladę… W pierwszej chwili bardzo mi to spasowało, bo po cóż się trudzić, skoro wystarczy przejść wieczorem ulicą, ażeby nazbierać woreczek. Jednak gdy się w tekst dokładniej wczytałem, okazało się, że owszem, czekoladę będą rozdawać, ale - białą… Więc, jako przeciwnikowi wszelkich substytutów, nie pozostaje mi nic innego, jak zabrać się do rzeczy metodami tradycyjnymi i sprawdzonymi.

Pomysł nasunął się sam po jednym z niedawnych wpisów naszego Słowoznawcy, w cyklu traktującym o rozmaitych rodzajach jacków. Przesłuchałem wówczas sporą część tego, co można znaleźć w Sieci, wspominając stare, lube czasy, gdy z głowy zwisały kosmyki, a o łysinie nikt nawet nie myślał… Ale jeszcze mi było mało i z okazji Halloweenu wybrałem się na strych, gdzie wśród zakurzonych sprzętów, starych książek, za woalem pajęczyn, w jakimś zapomnianym rogu, nawiedzanym jedynie przez smugę światła wpadającego szparą w dachu, leży sobie worek albo dwa starych i zapomnianych kaset; a wśród nich obie części Keeper of the Seven Keys. Potem zajrzałem jeszcze w inny kąt, gdzie wygrzebałem magnetofon.

Poniżej namiastka tej ha(e)lloweenowej uczty, dwa klipy z pierwszej części Keeper… - właśnie Halloween, a potem Future World. A ja w międzyczasie wrócę na strych - bo z tego worka wysypało się znacznie więcej kaset, które na Halloween w sam raz się nadadzą. Zaś wszystkim, którzy po obejrzeniu klipów Helloweenu chcieliby się jeszcze wzbraniać przed oddaniem cukierków, przytoczę nazwy kilku zespołów: Assassion, Slayer, Kat, Pestilence, Morbid Angel, Death Angel, Death, Nuclear Death, Black Death, Testament…

*

*

29 Responses to “Helloween na Halloween”

  • komerski :: 30-10-2007 :: 10 : 36
  • komerski :: 30-10-2007 :: 10 : 38

    Hmm… Hoko, czy mógłbyś z mojego komentarza usunąć ostry nawias? Zapomniałem się i dodałem pusty :( a tę prośbę wywal czem prędzej :)

  • Hokopoko :: 30-10-2007 :: 10 : 53

    Nie mogę usunąć, bo komentarz jest pusty :) to co w niedozwolonych tagach jest widocznie wycinane przed zapisaniem. Musisz więc napisać jeszcze raz :)

  • Dora :: 30-10-2007 :: 11 : 17

    Co widzę, kolejna rewolucja plastyczna! I nowe koty, na wolności, bez żadnych pasków :lol:
    Merytorycznie się może wypowiem, kiedy będę miała czas obejrzeć filmiki. Tylko tyle, że biała czekolada nie jest substytutem; po prostu zamiast kakaa zawiera masło kakaowe. Niestety, kaloryczna przyjemność :-)

  • zeen :: 30-10-2007 :: 11 : 59

    No to ja ze strychu wyciągam swój czas kosmyków i młodzieży przedstawiam. W drugiej części muzyka halloweenowa bardziej niż całe zastępy hutników od surówki ;)

    http://www.youtube.com/watch?v=33k9pRTfo2I

  • Hokopoko :: 30-10-2007 :: 12 : 04

    Ja jestem zwolennikiem czekolady gorzkiej i ciemnej, i tej białej to bym w ogóle nie nazywał czekaoladą :) Kiedyś lubiłem mleczną, ale teraz i ta jakaś miałka mi się wydaje.

  • Hokopoko :: 30-10-2007 :: 12 : 11

    zeen: nie no, wtedy to mnie jeszcze na świecie nie było :)
    A poza tym widzę, że tam jakieś panienki się słaniają, jakaś psychodelia, żadnych dymów, czaszek, krwi… komu tam w głowie czekoladki…

  • zeen :: 30-10-2007 :: 12 : 26

    Hoko, nie zauważyłeś! Wszystkie panienki były z czaszkami!

  • Hoko :: 30-10-2007 :: 12 : 40

    No tak, jeśli tak na to spojrzeć… :lol: Ale za to dyni nie było!

  • dru' :: 30-10-2007 :: 12 : 41

    Hoko, ode mnie byś nawet dropsa nie dostał. Nie to co zeen. On każdą ilość słodyczy. A gdyby jeszcze wyświetlał teledysk dostał by nawet całą zawartość lodówki.

    Ja tam mam swój sposób na wyciąganie cukierków. Nastolatki umierają w połowie refrenu. Tego to chyba w ogóle nikt nie lubi… :D
    http://www.youtube.com/watch?v=N6V4kzM5Yos

  • zeen :: 30-10-2007 :: 12 : 59

    Umierać w połowie refrenu, hmm, no rzeczywiście nie przepadam, ale Loreenę propaguję gdzie mogę. Moja ulubiona to “Live In Paris & Toronto”
    Napiszcie może kiedyś o Hurdy Gurdy - bo to interesujący instrument.
    Dru, masz u mnie cały kosz!

  • komerski :: 30-10-2007 :: 15 : 03

    A więc i muzykę podobną lubimy - Zeen - za tego Motylka to bym cię wyściskał, ale skoro świętujemy akurat taką okazję, to proponowałbym zatańczyć do tego:
    http://www.youtube.com/watch?v=1yntdJ1kDI4

    Hoko - w takim razie trudno - to był najlepszy komentarz, jaki w życiu napisałem, ale nie jestem w stanie go powtórzyć. :)

  • ramzel :: 30-10-2007 :: 15 : 54

    No to ja podam coś na Halloween z mojej’ dziedziny:
    1. Dungeon Keeper 1 i 2
    2. Planescape: Torment
    To dwie gry komputerowe. Już dość leciwe, ale warte uwagi. Pierwsza z nich. Pierwsza z nich to humorystyczna strategia w której zastawia się pułapki na śmiałków chcących zgładzić Pana Ciemności. Z kolei druga pozycja to gra RPG, która w bardzo poważny sposób traktuje o śmierci, przemijaniu i życiu po życiu. Polecam gorąco!

  • zeen :: 30-10-2007 :: 16 : 10

    Oj, dawnom nie słuchał starego, tzn. młodego Ozzy’ego :)
    Czasy rozwoju hutnictwa były piękne :)
    Grzebię w muzyce cały czas i jak dotąd ze współczesnych hutników najbardziej mi podchodzi Opeth, gdzie występujący growl nie razi mnie.
    http://www.youtube.com/watch?v=xFZSQQzKR1o
    A jak posłuchać płyty Damnation, to tam same liryczne balladki w najlepszym guście z subtelnymi solówkami delikatnie wygrywanymi a do tego towarzystwo mało dziś używanego mellotronu. Chwilami jak wczesny King Crimson, palce lizać. Jestem admiratorem talentu Aekerfeldta
    Ale co ja tu propagandę sieję jak Wy młodzi i lepiej ode mnie znacie współczesnych herosów hutnictwa.

  • happyguy :: 30-10-2007 :: 17 : 00

    Łooo!
    Helloween! Z łezką w ślepiu mi przyszło to mówić, a to z sentymentu do porządnego i bezsprzecznie bezkomprimosowego metalu.
    A na Helołin - jak kogoś kręcą lipne maski potworów, czachulce i inne tałatajstwa, to hyc! jakiś teledysk Lordi sobie obejrzeć.. ; )

  • Torlin :: 30-10-2007 :: 18 : 28

    zeenie!
    to były utwory. To jeżeli mówimy już o Dniu Zmarłych i odpowiedniej muzyce, to co powiecie o King Crimson i ich Epitafium (Epitaph)
    http://pl.youtube.com/watch?v=MBxb5NZFzVU

  • komerski :: 30-10-2007 :: 19 : 07

    Heh, ale się rozczulamy. Pięknie.

    Ramzel - Jeśli lubisz świat Planescape to zainteresuj się książkową trylogią “Wojny krwi” (a zwłaszcza trzecim tomem, ze względu na osobę tłumacza ;) ) Gra mi się podobała, ale na szczęście grałem po angielsku, bo to co lokalizatorzy zrobili z polszczyzną, to jakieś nieporozumienie - a mówiło się swego czasu, że to największe przedsięwzięcie lokalizacyjne naszej branży. Ech… Aha - no i teraz jest coś, co jest “wnuczkiem” Dungeon Keeperów - Overlord

  • zeen :: 30-10-2007 :: 19 : 39

    Torlinie, no rozwaliłeś mnie.
    Tym drugim utworem King Crimson , który mnie rozpłatał na dwoje jest Starless. Niestety w sieci nie ma kanonicznej wersji - całej, a kawałkami się nie zadawalam.

  • Torlin :: 30-10-2007 :: 20 : 01

    zeenie!
    A trzeci - “The court of the Crimson King”
    http://pl.youtube.com/watch?v=zHkisNZH77Y
    I zupełnie nie wiem dlaczego, ale w YouTube nazywają ten utwór “In the count…” - kiedy to jest nieprawda.

  • komerski :: 30-10-2007 :: 20 : 55

    @Torlin: To dlatego, że to nieuki są - “In the Court… ” to tylko tytuł płyty :)

  • zeen :: 30-10-2007 :: 22 : 34

    The court of the crimson king - naturalnie wspaniały. To był cudowny okres dla rocka.
    Zajrzałem na jakieś forum i trafiłem na taki dialog:
    - mam wybrać muzykę na Halloween, doradźcie coś.
    Jedna z pierwszych porad:
    - może nasz hymn ?

  • dru' :: 30-10-2007 :: 22 : 51

    Zeen, a ja mam Loreenowe białe kruki - podobno niemal niedostępne. :D

  • zeen :: 30-10-2007 :: 23 : 13

    Jakie?! Jakie?!

  • komerski :: 31-10-2007 :: 06 : 55

    Jeżeli chodzi o Loreenkę, to ja ostatnio słucham koncertowego albumu Nights from the Alhambra. Mniam.

  • Hoko :: 31-10-2007 :: 10 : 12

    Torlinie, nie mówimy o Dniu zmarłych, lecz o Halloweenie! :) O tym drugim pogadamy gdy przyjdzie pora, a na razie precz z psychodelią! :lol:

    Opeth to chyba jakieś młodziki, bo sobie nie przypominam. Balladki jakoś mni ostatnio nie podchodzą . A w kwestii wspomnianego przez Happy “bezkompromisowego metalu” nie chcę tu dawać linków, żeby kogo nie wystraszyć… Helloween w tym kontekście jest tylko heavy… ;)

    Hm, ale może jakie cukierki by z tego były, bo jak na razie to nikt się nie boi…

  • Torlin :: 31-10-2007 :: 11 : 01

    Rozkaz!

  • dru' :: 31-10-2007 :: 11 : 57

    Jakiś stary koncert, w którym pojawia się rzadko chyba spotykany “Galeic Dance” i do tego “Emigration Tunes” i inne. Ponadto kilka innych rarytasów. Wszystko to otrzymane w wielkiej konspiracji :D więc jeśli jesteś zainteresowany to poproszę maila na erkki.luu[at]gmail.com.

    BTW Komerski Alhambra jest wspaniała. :)

  • Magdalena :: 31-10-2007 :: 20 : 48

    Haloween to jest magia, to są zmysły, to jest ogień - miaow! :)

  • zeen :: 31-10-2007 :: 21 : 45

    Ja tam uważam, że to tylko Chałolyn…

*
Dodaj komentarz

.