GeometricArt
czyli zagadki z rozwiązaniem.
Poznajecie poniższy obraz? Nie? Jak to nie? Przecież musicie poznawać!

To oczywiście nasz znajomy Goethe i jego nogi. Tutaj na pewno jego.
Lecz śpieszę z wyjaśnieniem, że to nie ja dopuściłem się tej profanacji, tego, nomen omen, postmodernistycznego plagiatu, tego haniebnego bazgrolstwa, umieszconego na dodatek pod szumnym tytułem “Galeria”. Nie ja, jakem Hoko. To całkiem inne gagatki. I ostrzegam, na stronie GeomericArt jest tego więcej, a powyższy Goethe to bynajmniej nie największe świętokradztwo, jakie tam miało miejsce. Spójrzcie na przykład na to:

I co? Już słyszę, jak co niektórzy zgrzytają zębami…
Ale zabawa jest przednia, zwłaszcza dla kogoś, kto oryginały zna i może sobie zgadywać - a jak nie zgadnie, wystarczy w malunek kliknąć, by zobaczyć pierwowzór. Szkoda tylko, że pozycji tak niewiele.
To klikajcie sobie gdy za oknem szare dnie, może akurat traficie na coś słonecznego…




masz ktoś coś do słoneczników?
giń!
…biust tej zacnej mony lisy przerasta wszystko
Troszkę mi to nie pasuje. W zbyt optymistycznych i radosnych kolorach jest to wszystko. A przecież jesień mamy…
słoneczniki w ich wykonaniu całkiem całkiem
a co do mony- lepsze są jej usta
Złodzieje!
Ukradli Goethemu białą, powłóczystą szatę
fajną ktoś zabawę wymyślił …
powłóczysta szata to jeszcze nic! gdzie jest jego twarz!
+, oczywiście, wyrównane proporcje nóg - godne uwagi, wżdy!
No właśnie. Wszyscy jak należy uśmiechnięci, tylko Ramzelowi pogodne kolory nie w smak i na jesień się powołuje, mimo że już za parę dni zima…
a za oknem od jakiegoś czasu. Mi te barwy robią dobrze na samopoczucie - choć na dłuższą metę, nie wiem… Ale co tam
:) 
Odnoszę wrażenie, że to bazgrolstwo często jest lepsze od niebazgrolstwa…
Zeen –> gdyby to bazgrolstwo nie było ‘kalką’ niebazgrolstwa, to by tyle radości nie dawało i tak bardzo by się nie podobało.
Tak mi się przynajmniej wydaje.
Tu jest niebezpiecznie: po co nie sięgnę, to mi ramzel wyjmuje z ust.
Eeech, dziki świecie….
a w stylu impresjonizmu też są te obrazki? ….
Może kolorystyka zmienia się wraz z porami roku? Na wiosnę zszarzeją…
Jolinku, impresjonistów nie ma, ale jest post-impresjonista Cezanne - tylko jeden, niestety. I “Słonecznki” tez gdzieś w tym nurcie się mieszczą.
http://www.geometric-art.de/kartenspieler.htm
Foma, kto tam wiosną będzie patrzył na obrazki…
A podoba się to rzeczywiście jako pewne porównanie, jakaś trawestacja, a nie samo w sobie
Słyszę, że są techniki wyszukiwania obrazów na podstawie ich uproszczonego zarysu.
Czy to znaczy, że komputer rozpoznałby Goethego, Mona Lisę i Słoneczniki, choć człowiek ma problemy?
Nie wiem, ale słoneczniki są śliczne
Piersi tej pani są jak ciepłe bułeczki : )
Tak się zastanawiam… jaka zabawa ze słowami była by odpowiednikiem tej oto zabawy obrazami. Komerski?
Mam pewien pomysł ale muszę go dopracować.
PAK-u, tych obrazów GeometricArt komputer by chyba nie rozpoznał. Te techniki sa zresztą mocno niedoskonałe, zwaszcza gdy idzie o skomplikowane “wzory”.
Mag: bułeczki? Ja w pierwszej chwili myślałem, że to jakieś pompony od tej sukni. No ale skoro Panie twierdzą, że to piersi…
Dru, słowa, słowa, słowa…
MathematicalPoetry.
\/x dla którego Litwa=ojczyzna i x należy do zbioru {autor}. Litwa=zdrowie.
Funkcja cenienie.Litwa(t,x) gdzie t-czas, x(typ: prawda/fałsz): posiadacz Litwy rośnie gdy x maleje.
dru’:

Co do owych krągłości Mony Lizy, to przypominają raczej dwa gigantyczne ozdobne guziki…
A kolory jak dla mnie bez sensu.
Bo tam permamentna wiosna i dlatego takie kolory
A guziki, no nie wiem, to wygląda raczej jak takie kulki, no i nie mają dziurek
Dru, musisz chyba jeszcze trochę pocwiczyć….
x jest przecie dwuwartościowe i dyskretne, więc tylko zmienia wartość, a nie rośnie czy maleje. A nawet pomijając to, przykład byłby trywialny i sprowadzałby się do zwykłej odwrotnej zalezności. Ja Ci dobrze radzę, weż się lepiej za funkcje nieciągłe albo przynajmniej kołowe. Ba, w kontekście “słów” można by się nawet było porwać na funkcje zdaniowe… 
Ja zostałem kulturowo uwarunkowany, że 0 to fałsz, a prawda to 1. I tak z rozpędu mi wyszło. Co do zmiennej x w zdaniu drugim to można by się pokusić o wykorzystanie koncepcji logiki wielowartościowej (o ile dobrze pamiętam nazwę). Wtedy mielibyśmy rosnące i malejące x.
Ale ja tworzę zwykle pod publikę. Fanki się znajdą to będą i funkcje.
ładny konik
Co do guzików, są takie większe “guzy” na nóżce. Miewałam przy jakichś kacabajach
Wesołych Świąt Gospodarzu i nie ustawaj w wysiłkach byśmy nie tracili ochoty na harakiri czytając Twoje teksty
Kocich i miodowych Świąt i Nowego Roku
Dziękuję i wzajemnie!
Składam Ci i Twoim najbliższym życzenia wszystkiego dobrego z okazji Świąt.
Hoko Tobie i wszystkim znajomych z blogu życzę miłych i spokojnych Świat oraz pięknych prezentów pod choinką
Wesołych Świąt!
Dzięki i nawzajem
Właściwie to juz prawie poświętach, tylko placki dojeść… 