Gdzie oni są?

Szukałem po ulicach, zaglądałem do mieszkań przez okna po zmroku, przejechałem szmat drogi autobusem w nadziei ujrzenia jednego z nich w jakiej zapadłej mieścinie czy wiosce na końcu świata, wreszcie siadłem przed telewizorem i obejrzałem inauguracyjne posiedzenie nowego sejmu - z nadzieją, a nuż może tam, bo przecież gdzieś muszą być. Nie dostrzegłem jednak żadnego. Wyginęliżby? Niemożliwe; owszem, niechby i niektóre gatunki, te najbardziej niezdolne do przystosowania się do nowoczesnej cywilizacji, odeszły już w niebyt, ale przecież byli wśród nich też tacy, którzy doskonale sobie radzić powinni. Może niezdrowe powietrze ich zmogło i legli równo pokotem bez rozróżnienia funkcji i zdolności, jako ci biologicznie niedostosowani i z tegoż przegrywający w ewolucyjnej ruletce…

Zastanowiwszy się jednak, wpadłem na rozwiązanie inne, znacznie bardziej prawdopodobne: ukrywają się. Ale nie w jakichś skrytkach niedostępnych i tajnych, nie na rubieżach cywilizacji jak te bezpańskie psy czy rozbójnicy, lecz są, ba muszą być w samym sercu, w samym centrum wydarzeń - tak jak byli zawsze, egzystując nieraz pod samym nosem nieświadomych i majaczących o nich w legendach. Mieli bowiem czas, by doskonale opanować sztukę kamuflażu, wszak od tego zależał ich byt. A dziś nowoczesna technika tym bardziej przychodzi im w sukurs, pozwalając zatuszować to, co widocznym być nie powinno; zaś powszechny ekscentryzm i dążenie do indywidualności, tak w sferze poglądów, ubioru, zachowań, jak i cielesnej budowy, powodują, że łatwo zniknąć im w anonimowym tłumie. Kierownik świtlicy, kasjerka w samoobsługowym, dyrektor banku, ten czy inny polityk, biznesmen, a pewnie i niejedna babcia klozetowa, taksówkarz, lekarz czy anonimowy internauta, wszyscy oni mogą okazać się przedstawicielami tej grupy istot, o których pozostali rozprawiają z niedowierzaniem czy ironią, aż do momentu, gdy jakiejś niespodziewanej chwili staną z nimi twarzą w twarz…

Bezuści

(…) istnieją jednakże ludzie, którzy - w przeciwieństwie do wszystkich innych - są całkowicie pozbawieni ust, nie mogą zatem nic jeść; zgodnie zresztą z innymi świadectwami utrzymują się oni przy życiu, jedynie oddychając przez nozdrza [odżywiają się zapachami].

Androgyni

androgyn Wylicza się pośród rzeczy niewiarygodnych także rasę dwupłciową, która ma prawą pierś mężczyzny, aby pracować bez przeszkody, a lewą pierś kobiety, ażeby karmić noworodki.

Bezgłowi

Półkonie

Odwrotne stopy

kopyto

Wielkousi

Psiogłowi

Psiogłowi, istoty o głowie psa, które nie mogą rzec jednego słowa, nie wpadając w wilcze ujadanie, i mieszają mowę i szczekanie. I to nie ludzi naśladują - gdyż jedzą surowe mięso - lecz zwierzęta.

Pigmeje

pigmejPrzywołuje się także rasę ludzi ciemnych, którzy pędzą życie w jaskiniach i jarach wzgórz. Wszyscy na kilka łokci, jak mówią świadectwa, są zmuszeni prowadzić wspólnie w porze żniwa bezlitosną wojnę z żurawiami, dla obrony przed grabieżą zbiorów. Po grecku zwą się Pigmeje od słowa “łokieć” w tym języku.

Jednonodzy

Powiadają także o rasie luzi, których Grecy nazwali Skiapodi - Jednonodzy, ponieważ chronią się przed promieniami słońca, kładąc się na wznak w cieniu własnej stopy [inna nazwa to Stopa Parasol]. Zaprawdę bardzo są szybcy i mają tylko jedną stopę i jedną nogę; ich kolana, usztywnione w stawach, nigdy się nie zginają.

Włochata kobieta

włosy

Sześcioręcy

ręce

Fauny

Zrodziły się fauny, na początku świata, ze starożytnych pasterzy zaludniających ziemie, na których później został zbudowany Rzym. O nich śpiewali i pisali poeci. Fauny rodzą się w obecnych czasach z robaczków, które tworzą się pomiędzy korą a słojami drzew; potem spełzają na ziemię, przybierają skrzydła i w końcu je tracą. Wtedy przemieniają się w dzikich ludzi: to o nich właśnie poeci ułożyli tak wiele wierszy. (…) Są zatem Fauny mieszkańcami lasów (…) mają dar przewidywania przyszłości. Mają ludzki kształt głowy i pępka, chociaż dwa krzywe rogi u nasady nosa ukrywają całkowicie ich głowy, a kończyny, aż po ich stopy, zakreślają kształt kozi.

I jeszcze Czteroocy, Wielkouści, Artabanci, którzy chodzą schylemi jak owce, Dwunastopalcy, Astomorowie, zamiast ust mający tylko małą dziurkę i odżywiający się przez słomkę, Jednoocy, Pontowie o prostych nogach bez kolana, Beznosi, Panotejczycy o niezwykle długich uszach, długiej stopie i ramionach podobnych do piły i wielu wielu innych…

Ilustracje: Kroniki Norymbergi.
Opisy: anonimowe teksty średniowieczne (za: Historia piękna. Rebis 2005).

29 Responses to “Gdzie oni są?”

  • Dora :: 09-11-2007 :: 16 : 01

    No to najłatwiej chyba o włochate kobiety :lol:
    Ale zdarzają się jeszcze takie:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/51,80279,4646733.html?i=0

  • zeen :: 09-11-2007 :: 20 : 54

    Ja by chciałem zauważyć u kolegi Hokopokowiańczykiewicza niezdrowom fazcynancjem. Nawet nie bendem mówił czem, bo mnie przez gardło nie przejdzie.

  • ramzel :: 09-11-2007 :: 21 : 44

    Widzę Hoko, że dotarłeś do akt, których nie ma, czyli do dokumenów organizacji, która nie istnieje - Men in Black!

  • dru' :: 09-11-2007 :: 21 : 55

    Wszystkie te stworzenia i ich niezaprzeczalne istnienie, czego dowodem są zapiski w mądrych księgach, są dowodem na to że Maciej Giertych, przez znajomych zwany “The son of the Last Dragon” ma rację. Ewolucja to wymysł opętanych złymi mocami naukowców, którzy sami sześcioręcy i jednonodzy starają się to ukryć.

  • komerski :: 10-11-2007 :: 08 : 13

    @ Ramzel - nie ja myślę, że on dostał się do tego komputera w którym agent Mulder trzymał archiwum….

    A dwóch takich Pigmejów to ostatnio widywałem często w telewizji… Najciemniej pod lampą, panie

  • Jolinek51 :: 10-11-2007 :: 10 : 22

    I ostał się jeden … :)

  • Hoko :: 10-11-2007 :: 13 : 57

    Ale w dwóch osobach…

  • Magdalena :: 10-11-2007 :: 18 : 39

    Wielkousi… To jacyś protoplaści słonika Dumbo? ;P

  • Torlin :: 10-11-2007 :: 21 : 12

    Dru’!
    To “Faceci w czerni” działają i na tym polu?

  • PAK :: 12-11-2007 :: 09 : 03

    Żeby w sejmie ich nie było? Nie wierzę! Wielkouchych, bezgłowych, jednostopych, włochatych, sześciorękich? Kryją się! Boją się, że ktoś im powie, iż tak słuchać głosu historii wielkimi uszami, że głosować bez głowy, stać tylko na jednej stopie, czy głosować na sześć rąk to nieuczciwie, nie fair wobec moralnej większości dwunogich, dwurękich i jednogłowych, których szum historii mija niezauważony.

  • Hoko :: 12-11-2007 :: 10 : 03

    O! Bardzo ciekawe spostrzeżenie - ja ich miałem za niedomozków, a wygląda, że to podstępni spryciarze :)

    PS
    PAK-u, włączyłbyś na bloggerze możliwość komentowania dla niezalogowanych - mam tyle haseł, że nie mogę już spamiętać ;)

  • dru' :: 12-11-2007 :: 10 : 44

    Sami faceci w czerni są z pewnością sześcioręcy. Co za człowiek o dwu rękach podołał by tylu zadaniom naraz.
    A właściwie Hoko to ile ty masz rąk? Tyle blogów prowadzisz… Z pewnością należysz do 48-godzinnych. To ludzie którym czas płynie dwa razy wolniej. :D

  • Hoko :: 12-11-2007 :: 14 : 42

    No tak, zapomniałem w tym wyliczeniu o KONTRAMOTACH - to ludzie, którzy żyją pod pod prąd czasu (tzn. nasza przyszłość, to ich przeszłość i vice versa) :)

    A blog mam jeden, reszta to przypisy…

  • Jolinek51 :: 12-11-2007 :: 19 : 29

    Hoko (i chyba PAK) to jak poseł na dwóch etatach …:) … Kodeks Pracy tego zabrania …:)

    ps. kiedyś były numerowane komentarze?

  • happyguy :: 12-11-2007 :: 19 : 36

    Odwrotne stopy! Oż! ^^

  • PAK :: 13-11-2007 :: 08 : 30

    Hoko: zrobione!

  • Hokopoko :: 13-11-2007 :: 09 : 04

    No tak… komentarze numerowane są, ale nie w explorerze :) A poza tym w ogóle strona się w IE rozjechała przez te obrazki - i nikt nic nie mówi… Już poprawiłem.

  • komerski :: 13-11-2007 :: 10 : 48

    Bo pewnie nikt IE nie używa :)

  • Hoko :: 13-11-2007 :: 11 : 15

    Nie no, ze statystyk wynika, że ponad 20% wejść jest z IE :)

  • zeen :: 13-11-2007 :: 13 : 41

    Gdzie oni są
    Ci wszyscy nasi przyjaciele…
    ele…ele…ele…ele…

  • Dora :: 13-11-2007 :: 16 : 50

    To ja! to ja jestem z IE! Rozjechane raz było, ale już wcześniej się zmyło… Nie wiem, czy moje wejścia to aż 20% :lol:

  • happyguy :: 13-11-2007 :: 17 : 00

    Czyżbym była numerem tysięcznym?
    A może być nawet 50%, jak z focha i z buta ustawisz na stronę startową… ;p

  • komerski :: 13-11-2007 :: 19 : 29

    Dora, Dora Dora Czas sobie Firefoksa sprawić - już do Linuksa nie przymuszamy, ale czemu się męczyć z IE, który nawet cyferek nie wyświetla? :)

  • Teloch :: 13-11-2007 :: 20 : 11

    Hm… ciekawie musi wyglądać bezgłowy, wielkouchy, owłosiony pigmej :> Albo sześcioręki, jednostopy półkoń :> No bo przecie to ewolucja tego samego gatunku - więc o krzyżówki nietrudno :>

  • dru' :: 14-11-2007 :: 11 : 16

    Hm… Można by powiedzieć, że cała blogosfera to tylko przypisy do Hoko. :D

  • Hokopoko :: 14-11-2007 :: 15 : 49

    Happy, faktycznie, komentarz numer 1000 :)

    Komerski: Dora ma służbowego laptopa, który się podobno przed firefoksem broni .

    Teloch: a skąd wiesz, że to “ten sam gatunek”? Poza tym “gatunek” nie jest jednoznacznie zdefiniowany - w tym przypadku łatwo zahaczyć o “błąd definiendum” :)

  • Teloch :: 15-11-2007 :: 00 : 04

    Większość z nich wygląda na naczelne. Mają zbliżony wygląd :> Co do gatunku masz rację - niczego takiego nie ma. Powiedzmy, że te stworzenia wyglądają na genotypowo do siebie pasujące :P

  • » Pan Goethe :: Blog :: 24-11-2007 :: 14 : 01

    […] był przypadkiem przedstawicielem jakiegoś z tych rzadkich gatunków, których szukałem we wpisie Gdzie oni są… No, chyba że to sprawka nieuczciwego malarza, który, np. przekupiony przez żonę […]

  • » Nieśmiertelny :: Blog Hoko :: 14-03-2008 :: 09 : 05

    […] istnieje możliwość jeszcze inna: androgyn, istota nie tyle nawet dwupłciowa, co stanowiąca ową archetypiczną pierwotną płeć, idealne i […]

*
Dodaj komentarz

* * *

obrazy
Komentowane
foma: Skrzela
Dora: Skrzela
foma: Skrzela
hortensja: Skrzela
zeen: Skrzela
Hoko: Skrzela
Dora: Skrzela
dru': Skrzela

* * *

.