Dowcip

Strasznie Tobkowi na głowę padło po tych wyborach. Z frasunku. Jeść nic nie chce, oczy mu z orbit wylazły, i tylko się w szklankę wpatruje. Już żeśmy się nawet z Wróblem martwili, ażeby z tej żałości jakiej tropikalnej choroby nie dostał. Albo nawet ptasiej grypy - bo tera jesień, słota, to i bez wyborów organizm osłabiony i byle co człowieka zmoże.

A co gorsze, nic postawić kolegom nie chce. Ale chyba mu już przechodzi, bo jakby weselszy, i mówi mi, żebym dla pociechy opowiedział jaki dowcip. To w takiem razie wszystko na dobrej drodze, myślę sobie, i mu mówię: Przychodzi baba do ben Ladena.

A ten durnota nie dość że się nie śmieje, to jeszcze się pyta, co dalej? Jakie dalej? mówię. Jakie dalej?! Co? To jeszcze ci mało?? To co ty byś chciał, żeby ci kawę na ławę wyłożyć jak w jakiem babskiem serialu? To jest dowcip dla inteligentnych, a ty, ciemnoto egipska, za grosz aluzji nie łapiesz!

Tak mu wygarnąłem, bo już mnie zaczął denerwować.

19 Responses to “Dowcip”

  • komerski :: 23-10-2007 :: 13 : 28

    Zabawna miniaturka :) Aczkolwiek błędem merytorycznym obarczona, a raczej nieścisłością. Nie wiadomo czy szklanka wzmiankowana pełna była, czy też może pustkami świeciła. W drugim bowiem wypadku lęk jakikolwiek o choróbska z tropików zbędnym był.

    P.S. Czy obraz Rembrandta, który po angielsku nazywa się “Two Moors” ma jakąś ustaloną tradycją polską nazwę? Czy może to po prostu “Dwaj Maurowie”? Ktoś może pomoże?

  • zeen :: 23-10-2007 :: 14 : 04

    komerski,
    Jak to? “oczy mu z orbit wylazły” toć przecież od opróżnienia szklanki. Wniosek? Pusta była.

    Hoko, Ty nawet kawy pożałowałeś człowiekowi, już zaczynasz mnie denerwować.

  • zeen :: 23-10-2007 :: 14 : 10

    P.S.Słyszałem tylko Dwóch Maurów

  • ramzel :: 23-10-2007 :: 14 : 31

    To ja też podzielę się dowcipem, który był podobno tylko dla “yntelygętnyh” ;)

    Dwóch spadochroniarzy wyskoczyło z samolotu. Niestety, żadnemu nie otworzył się spadochron… Lecą, lecą, lecą… i ŁUP w ziemię!
    Odzywa się jeden:
    -Żyjesz?
    - No! A ty?


    Później rzeczywiście okazało się, że mało kto potrafił ten dowcip zrozumieć. :D

  • dru' :: 23-10-2007 :: 21 : 58

    A o co w nim chodzi?
    Że spadli z tak wysoka i mówią?

    I widzę naocznie komentarz Niemca: To jest niemożliwe, ludzie nie są w stanie przeżyć takiego upadku.

  • Jacobsky :: 24-10-2007 :: 01 : 12

    Przyjeżdża Św. Mikołaj do Etiopii.
    - Dzieci, dlaczego macie takie chude rączki i duże brzuszki? - pyta
    - Bo nie jadłyśmy - odpowiadają
    - O oooo, to prezentów nie będzie……..

  • PAK :: 24-10-2007 :: 08 : 44

    Ramzelu:
    “Le Grand Macabre” Ligetiego jest taki dialog (cytuję za pamięci):
    – Nie żyjesz?
    – Mhm…
    – A ja?
    – Ty też.
    – A… No to moje serdeczne kondolencje.
    – Wzajemnie!

    Ale Twój dowcip był raczej w stylu MASHa:
    – Panie pułkowniku, proszę zapukać dwa razy jeśli mnie pan słyszy, a trzy razy jeśli mnie pan nie słyszy.
    (Po czym rozlegają się trzy puknięcia.)

  • Hoko :: 24-10-2007 :: 10 : 14

    No proszę, jak to im wesoło… :D

    Komerski: w temcie Rembrandta - nie wiem. Google też na ten temat milczy. Ale jeśli chcesz iść z duchem czasów, to myślę że powinieneś to przetłumaczyć jako “Para Maurów”… :roll:

  • komerski :: 24-10-2007 :: 11 : 32

    Hoko - Że Google milczy to niestety wiem. Okazuje się, że moja teoria, iż jeśli czegoś nie ma w internecie to to coś nie istnieje, ma pewne wady. Ale dzięki za trud.

  • Hoko :: 24-10-2007 :: 14 : 01

    Znaczy, że będziesz tworzył Historię :) Posłuchaj mojej rady, a zobaczysz, że jeszcze będzie o Tobie głośno…

  • ramzel :: 24-10-2007 :: 15 : 09

    Pak –> Cieszę się, że dzięki Tobie nie musiałem dowcipu tłumaczyć. A istniała taka groźba… :/

  • Torlin :: 24-10-2007 :: 17 : 50

    Nie mam gdzie sprawdzić, to z pamięci: “Paragraf 22″
    - z armii może zostać zwolniona tylko osoba nienormalna. Każdy, kto złoży podanie o zwolnienie z wojska, jest uznany za osobę normalną
    -Major Major - pamiętajcie, jak jestem w gabinecie, nie przyjmuję interesantów. To kiedy mogę ich wpuszczać? Jak mnie nie będzie w gabinecie

  • Anonim :: 24-10-2007 :: 21 : 12

    Przypominam ojca Majora Majora albo Milobindera - już nie pamiętam. Wykład o nieuprawianiu pszenicy, im więcej jej nie uprawiał, tym większe subsydia dostawał. Pyszne, mniam.

  • zeen :: 24-10-2007 :: 22 : 42

    No i wyszło, żem anonim :)

  • PAK :: 25-10-2007 :: 07 : 06

    Zeenie: sądząc po stylu to może i Gall.

  • zeen :: 25-10-2007 :: 15 : 14

    A ja lubię też takie:
    tatusiu, czy wąż ma ogon?
    Wyłącznie, synku, wyłącznie….
    No i Monty Python :)

  • Hoko :: 25-10-2007 :: 15 : 24

    A dowcip góralski znacie?
    http://hokopoko.net/dowcip-goralski/

  • Magdalena :: 25-10-2007 :: 16 : 56

    Uwielbiam dowcipy z babą.
    Przychodzi baba do lekarza z wielorybem w tyłku. Co Pani dolega? - pyta lekarz. Na to baba: - Mam dość tego walenia.

    :)

  • Torlin :: 25-10-2007 :: 23 : 43

    Hoko! Ratuj!
    Jak się zmienia wielkość czcionek? Część tekstu mam większy, a część mniejszy, a jak edytuję, to mam wszystkie jednakowe. Inna rzecz, że wolałbym większe.

*
Dodaj komentarz

.