Dewolucja

Dewolucja (deewolucja): choroba psycho-fizyczna o podłożu genetycznym, stwierdzona po raz pierwszy u Michała z Cremo, a następnie u Macieja z Kurnika; objawy: nekrolatria, nyktofobia, ogłupienie wielopostaciowe, nieparlamentarne wyrażanie, populizm ogólnoustrojowy, ofiolatria, podwójne widzenie, podwójne słyszenie, nietolerancja rzeczywistości, niekumanie, elukubracja, wstrząs megaloptyczny; choroba nie leczona prowadzi do nieodwracalnych zmian osobowości, gdyż mózg chorego cofa się w rozwoju do stadium przedludzkiego.

13 Responses to “Dewolucja”

  • migg :: 17-02-2007 :: 21 : 45

    O! Widać kolega też zafascynowany filozofią Wielkiego Macieja. Czy na podstawie badania rodowodu można uznać, że przy tej chorobie występuje antycypacja - może to mutacja dynamiczna?

  • Hoko :: 18-02-2007 :: 13 : 36

    Antycypacja jak najbardziej! Tylko nie jestem pewien, czy to mutacja dynamiczna - bo równie dobrze może być to skutek oddziaływań nielokalnych na poziomie kwantowym. Żeby rzecz stwierdzić jednoznacznie, trzeba poczekać na postępy choroby…

  • happyguy :: 18-02-2007 :: 15 : 03

    no dobrze.. nie, żebym się czepiała, ale z podwójnym słyszeniem spotykam się po raz pierwszy…

  • druidh :: 19-02-2007 :: 10 : 03

    Podwójne słyszenie to z tego co dobrze pamiętam to szczególny przypadek zaburzeń słuchowych. Jak wiadomo człowiek ma ucho prawe, ucho lewe i ucho środkowe, którego zadaniem jest słuchanie głosu wewnętrznego. Otóż na skutek zaburzeń mogących wynikać z różnych chorób (dewolucja jak najbardziej do nich należy) zdolności ucha środkowego mogą ulegać osłabieniu, w wyniku czego mówiąc najprościej człowiek nie słyszy wyraźnie swojego wewnętrznego głosu. Ktoś mógłby np. próbować przypomnieć sobie gdzie mieszkają jego znajomi i głos wewnętrzny podpowiada mu: Blok Jagielskich jest za Kopcem. A tym czasem na skutek choroby ten ktoś usłyszy: Smok Wawelski jest twym ojcem.
    Jeśli ktoś ma bardzo duże zaufanie do swojego wewnętrznego głosu (to zaufanie wzrasta gdy ktoś czuje się osaczony) to tragedia gotowa. Zamiast dociekać prawdy i słuchać innych, będzie się starał udowodnić wszystkim, że to co słyszy jako głos wewnętrzny to jest właśnie prawda.
    Zauważ, że ta choroba tworzy samonapędząjący się mechanizm, z którego nie ma ucieczki.

  • happyguy :: 19-02-2007 :: 18 : 02

    Ciężko mi się przyznać, ale się popłakałam. Dzięki, mam w końcu jakiś dobry humor… a jako człowiek dociekliwy z natury chciałabym znać nazwę łacińską przypadku. Nie wiem, czy chodzi to o bihearing, i tu dla zmyłki jest to nazwa latynoska. I masz rzeczywiście rację, to taka szklana (czyt. lewoprawośrokowouchowa) pułapka. Wyjścia nie ma. A tak poza tym, blok Jagielskich nie jest za Kopcem, ale na Placu Zbawienia (świat się zmienia?).

  • Hoko :: 20-02-2007 :: 08 : 28

    Łacińskiej nazwy to tak publicznie nie wypada pisać - jeszcze oskarzą człowieka o obrazę wartości…

  • druidh :: 20-02-2007 :: 12 : 24

    Nazwa łacińska to nic wyjątkowego. Ot - otitis media et psychosis. Żeby było jasne, to choroba ta atakuje komunikację na linii ucho wewnętrzne (to od słuchania głosu wewnętrznego) - mózg.
    Nie należy mylić tej choroby ze słabą pamięcią, która może również dotykać osoby w podeszłym wieku (np. gdy ktoś nie może sobie przypomnieć gdzie rzeczywiście jest dom Jagielskich, albo ilu dokładnie Jagielskich zna). Osobiście uważam że braki w pamięci to banalna choroba w porównaniu od otitis media et psychosis. Ta druga jest praktycznie nie do wykrycia. Nawet alkoholików się leczy bo z czasem zaczynają rozumieć że są chorzy. A słyszeliście żeby kogoś leczyli na w/w chorobę?

  • komerski :: 20-02-2007 :: 13 : 44

    Ja mam dużo bardziej praktyczne pytanie - czy to łatwo się przenosi? Czy można to złapać np. słuchając wiadomości w radiu? Bo mam niepokojące wrażenie, że pierwsze symptomy u mnie występują…

  • Hoko :: 20-02-2007 :: 20 : 37

    Byle się tylko przez Internet nie przenosiło, to się uchowam. Ale nie wpadaj w panikę - może Cię tylko owiało, o to teraz łatwo, a pierwsze objawy są bardzo podobne.

  • druidh :: 21-02-2007 :: 14 : 14

    Komerski: Co do dewolucji to nie wiem. Podwójne słyszenie (PS) trudno zdiagnozować. Pewną wskazówką postępujących gwałtownie objawów może być przekonanie o swojej własnej nieomylności, zbawczej roli w dziejach świata połączonej z całkowitą ignorancją rozsądnych głosów z otoczenia, prezentujących odmienny punkt widzenia. Tragicznym aspektem PS jest megalomania, otaczanie się potakującymi sługusami i miażdżąca niemerytoryczna krytyka wszystkiego co nie pasuje do wyobrażenia o świecie zbudowanego na podstawie własnej głuchoty wewnętrznej. Ostatni z objawów to gwałtowna zmienność własnych opinii. Brak stałości jest wynikiem braku rzeczywistego kontaktu z samym sobą (z własnym głosem wewnętrznym). Raz chory (do)słyszy jedną rzecz, chwilę potem zupełnie inną.
    Media raczej nie mają wpływu na ucho wewnętrzne, aczkolwiek czasem na podstawie obserwacji innych w mediach istnieje możliwość postawienia wstępnej diagnozy w stosunku do osób w mediach występujących.
    Co do rady Hoko - popieram, najpierw zbadaj czy nie masz grypy.

  • druidh :: 21-02-2007 :: 20 : 45

    Ojej. Gwałtownie postępuje oczywiście choroba, a nie objawy.
    BTW, czy 2+9 jest 11? ;D

  • Maciej Giertych z Kwadrantu Delta « weaving the web… :: 22-02-2008 :: 17 : 03

    [...] przeciek ze szpitala internetowego, dotyczacy stanu zdrowia ww. jest juz wstepna diagnoza, wszystko wskazuje [...]

  • pajeczaki :: 22-02-2008 :: 17 : 06

    czy prawda jest, ze posiadanie wladzy poteguje objawy? :)
    jesli tak, to dla dobra chorych (i otoczenia) powinno sie im ja odebrac…
    3+10 latwizna ;)

*
Dodaj komentarz

.