O tym, że koty nie lubią miodu, wszyscy już wiemy. Okazuje się, że koty nie lubią też paru innych rzeczy - i o tym tutaj będzie. Jednak na samym wstępie muszę poczynić jedno zastrzeżenie: tego, że koty nie lubią chrzanu, ja się spodziewałem i eksperymentu, który miałby to wykazać, wcale świadomie (i z premedytacją) nie obmyśliłem. Mówię o tym, gdyż co niektórzy (zazdroszcząc mi badawczej sławy) gotowi by mnie i posądzić o znęcanie się nad zwierzętami, i donieść, gdzie należy. Na wszelki wypadek oświadczam więc, żem od takiego postępowania jak najdalszy. Zresztą, wielkie mi rzeczy, chrzan; miód to co innego… -
Czytaj całość »
10-12-2007 | Zapiski | 24 Comments »
Rybik jest mały i szarosrebrzysty. I z rybami nie ma nic wspólnego. Gdy jest ciemno, nie robi nic, śpi albo czai się w jakiejś szczelinie, szparze między książkami albo pod doniczką. Odstawiwszy nieraz taki sprzęt, możemy zauważyć czyhającego rybika. -
Czytaj całość »
07-10-2007 | Zapiski | 33 Comments »
Doprawdy nie przypuszczałem, że kiedykolwiek przyjdzie mi na to, bym miał wykładać komu korzyści wynikające z faktu posiadania kota. Kwestie te wydawały mi się bowiem zawsze tak jasne, oczywiste i rudymentarne, że wiedzę o nich uważałem za powszechną i ugruntowaną. Jednakowoż, jak widać, niezbadane są wyroki Pańskie i oto okazało się, że na moim własnym blogu przyjmuję delikwentów w tym obszarze nieuświadomionych i potrzebujących objaśnień. Ten wpis będzie więc takim objaśnieniem, swoistą egzegezą i apologetyką kota - tak zwierzęcia, jak i zjawiska: metafizycznego, społecznego, kulturowego. I żywię głęboką nadzieję (a i, nie ukrywam, przekonanie), że po lekturze tych zapisków nikomu już na myśll nie przyjdą żadne wątpliwości i sprawy owe staną się dla każdego tak oczywiste, że zanim o kocie zdąży pomyśleć, będzie ich miał już, jako się rzekło, pięć. -
Czytaj całość »
28-09-2007 | Zapiski | 23 Comments »
Słonko grzało, muchy bzykały, a myśmy sobie siedzieli na ławce. Kolega przeglądał gazetę. Na jednej ze stron było duże zdjęcie: młoda Japonka, czarnowłosa, z grzywką z przedziałkiem, skośnooka, anemiczna - jak to Japonka. Trzymała w objęciach pieska, jakiegoś kundlowatego mieszańca: biało brązowy, z klapniętym uchem i robieganymi ślepiami, oblizywał się ukradkiem - jak to pies. Kolega zatrzymał spojrzenie na zdjęciu i dłuższą chwilę deliberował, marszcząc brwi i skrobiąc się trzymanym w wolnej ręce długopisem po czole. W końcu pokazał mi ilustrację i wyraźnie skonfundowany bąknął:
-Popatrz: Japonka, a pies normalny… -
Czytaj całość »
25-09-2007 | Zapiski | 18 Comments »
Czy wiesz, Czytelniku, kto to jest AKP? Nie wiesz zapewne - i nic dziwnego, jako że termin ów przed chwilą wymyśliłem. Otóż AKP to skrót od Autor Komentarzy Politycznych. Oczywiście nie wymyśliłem tej nazwy samodzielnie. Zainspirowałem się bowiem felietonem Umberto Eco Jak pisać do katalogu wystawy. Tylko że tam występuje nie AKP, lecz AKA. Więc, Szanowny Czytelniku, czy wiesz, kto to jest AKA? -
Czytaj całość »
01-09-2007 | Zapiski | 16 Comments »
Ten ben Laden to ładny chłop. Stwierdziła jedna z moich znajomych, przyglądając się fotografii w popularnym kolorowym tygodniku. Co więcej, nie była w swojej opini odosobniona. Jej synowa, dokosztowująca akurat bulgocącą na kuchni zupę, przytakneła jej i potwierdziła. Z pewnym wszakże zastrzeżeniem. Tylko, oczajdusza, zarośnięty paskudnie. W tym również obie damy się zgodziły i pierwsza wzdrygnęła się na myśl, takiego w nocy spotkać… Druga jednak na taką wizję zareagowała uciesznym hi hi… -
Czytaj całość »
15-08-2007 | Zapiski | 28 Comments »
Bizony poszły w ruch… Nie, bynajmniej nie będzie to ciąg dalszy filmu Dawno temu na Dzikim Zachodzie ani nawet jakikolwiek inny western. I nie tylko dlatego, że akcja niniejszego wpisu będzie się rozgrywać na wschodnich rubieżach Zjednoczonej Europy (wszak owe bizony mogłyby się okazać naszymi rodzimymi żubrami), ale i stąd, że to nie o te bizony chodzi. I większość Czytelników, sugerując się tytułem, już pewnie się domyśliła. Chociaż dla mnie również powieściowe ogary miały zawsze wydźwięk dwuznaczny i, nie wiedzieć czemu, w pierwszym, tym najbardziej pierwotnym i podświadomym odruchu naczelne zdanie z Popiołów przywodziło mi na myśl… ogarki. I jako wyobrażenie, pierwszą odruchową wizualizację miałem zawsze grupę ludzi, nocą na skraju lasu, ze świeczkami w rękach… Ale dość niezdrowych skojarzeń. -
Czytaj całość »
25-07-2007 | Zapiski | 15 Comments »