Bloomsday

Kolejny z rzędu wpis w kategorii Ulisses. Obowiązkowy, bo dziś Bloomsday. To właśnie 16 czerwca w roku 1904 rozgrywa się powieściowa intryga. Co prawda wówczas wypadał akurat czwartek, ale to tylko jeszcze jeden przyczynek do reformy unijnego kalendarza. Tak czy inaczej, ja dzisiaj świętuję. -

Czytaj całość »

Tak, sir…

Tytułem uzupełnienia do poprzedniego wpisu - wyjątek z Księgi. A że Księga owa (o której wtajemniczeni wiedzą, iż nosi tytuł Ulisses) będzie tu co jakiś czas powracać, to i założyłem osobną stronę z linkami do poszczególnych wpisów - ażeby mozna było wszystko łatwo znaleźć.

(…)Chłopoki som na stryszku z sianem. Ten zapity, mały kalkulator i jego brat, muzykant na rożku. Wielce szanowni opryszkowie. A ten zezowaty Waler, ni mniej ni więcej, tylko sirrruje swojemu ojcu. Sir. Tak, sir. Nie, sir. Jezus załkał: i nic dziwnego, na Chrystusa. -

Czytaj całość »

Wierz we Mnie

Na blogu “Młodych Fizyków“, specjalizującym się w wyszukiwaniu rozmaitych paranaukowych absurdów, pojawił sie wpis cokolwiek niepokojący. Wynika bowiem z niego, że rozmaite hochsztaplerskie i wyssane z palca teorie zawitały również do polskich szkół - co po zastanowieniu przestało mnie jednak dziwić, w końcu kierujący polską oświatą mają ważniejsze sprawy na głowie. Ba, nawet jakby chcieli się tym zająć, to im pewnie i tak zdolności nie stanie - wnioskuję z tego, iż pola torsyjne mają w polsce zapewnioną doskonałą przyszłość. I już nawet wiem, co prezydent Kaczyński miał na myśli, zapowiadając w czasie kampanii wyborczej, że miast z biznesmenami zacznie się spotykać z ludźmi nauki i kultury. Kulturę, w publicznym radio zwłaszcza, szerzy pan Targalski, zaś nauką, jaką Polska będzie stała, będzie nauka Giertychów i Szypowów - a pewnie i innych jeszcze magików i wróżek. -

Czytaj całość »

Książę Harry

Przeglądając Internet natknąłem się na bulwersującą wiadomość, iż niejaki książę Harry ma wyjechać na poligon do Iraku. Podwładni są ponoć zszokowani, zwłaszcza że przeciwnicy księcia Harry, z Alkaidą na czele, zapowiedzieli akcje dywersyjne. Alkaida ponoć nawet za schwytanie następcy tronu zaoferowała sporą sumkę - aczkolwiek nie okrągłą, więc podejrzewam, że jest to wynik składki, jaką ben Laden zarządził wśród członków i sympatyków stowarzyszenia. Ale mniejsza o to. Otóż ja się niespecjalnie w tych kwestiach orientuję, ale mimo to hasło “książę Harry” jakby z czymś mi się skojarzyło. Ba, z czymś całkiem przyjemnym. I gdy wytężyłem pamięć, przypomniałem sobie - chodzi o, jakże by inaczej, fragment Ulissesa. -

Czytaj całość »

.