Adio pomidory…
Co tu dużo pisać… szczęśliwy, kto ma własną szklarnię…

Adio, pomidory!
Adio, ulubione!
Słoneczka zachodzące
za mój zimowy stół!
Nadchodzą znów wieczory
sałatki nie jedzonej -
tęsknoty dojmującej
i łzy przełkniętej w pół…

*
Lauren Cole Abrams: Still Life with Tomato, Tomato Surprise
Jeremi Przybora: Adio pomidory



Dobrze, że ktoś ma szklarnię, dzięki temu ma dużo roboty przez cały rok. A tak to by nie wiedział, co z czasem zrobić.
Ale inna rzecz, że ja się w tym roku pomidorów nie najadłem.
A ja mam szklarnię na działce :> lecz zawsze wypędzała mnie stamtąd duchota i wielkie pająki. No i dziwny kształt pomidorów z gatunku “bawole serca”. Rozumiem takie kształtne, kuliste, jak na obrazach. Lecz takie wielkie pofałdowane mutanty?
Torlin: no nie wiem… zdaje się, że Grzesiu ma szklarnię
U mnie było parę krzaków na wolnym powietrzu, ale nie ma juz po nich śladu. A pojeść jeszcze możesz, w sklepach pomidorów jeszcze pod dostatkiem
Teloch: no co Ty, pająki są ślicznusie. I muchy łapią… Było zamiast “bawolich” zasadzić coś normalnego - choć te też się nadają do jedzenia
Malinowe są mniam mniam.
Szklarenkę to i ja mam, ale w środku to trzymam tylko winogrona, ewentualnie nowalijki na wiosnę. Miałem kiedyś większą szklarnię i wiem, ile to jest roboty. Na zewnątrz nie uprawiam krzaków, bo pomidory wiecznie zjada mi zaraza ziemniaczana. Nie smakują mi pomidory w tym roku (tak samo, jak nie smakowały mi truskawki, czarnej porzeczki prawie nie było na krzaku, moje ukochane klapsy i renklody - uleny - jakieś dziwne). Rok 2007 jest to dziwny rok, w którym rozmaite znaki na niebie i ziemi zwiastowały jakoweś klęski i nadzwyczajne zdarzenia”.
Pająki są cacy, lecz nie takie, które na jednego gryza mogą Cię pozbawić dłoni
W główniej mierze w mojej diecie przeważa estetyka - Jeśli coś jest ładne, to musi pysznie smakować. Nawet czekolada podawana w dziwny sposób - np. rozpaćkana bez ładu i składu na torbie z real’a może smakować gorzej, niż podana po przetopieniu w formie jakiegoś fikuśnego bohomaza :> Dlatego pomidor musi być krwisto-czerwony i krągły niczym kobiece wypukłości :>
tak tak tak! malinowki sa mniam rzeczywiscie…tylko trudno je teraz dostac :/
Pająki są fatalne. Ja się ich boję, a teraz jest najgorszy okres, bo nicponie się do domów pchają, gdyż im zimno nocami.
A szklarni nie mam, tylko na balkonie miałem. Właśnie padły. Eksperyment się w zasadzie powiódł - można pomidory hodować w doniczkach, ale nie na balkonie od wschodniej strony. Za mało słońca i owoce nie dojrzały, choć owszem, pojawiły się.
Oooo… a ja już Cię podejrzewałem o plantację nad brzegiem Wisły
A pająki… no wiesz, stary chłop i pająków się boi
ja tam podchodzę to tych stworzeń bardzo życzliwie i o ile mi który na łóżko nie wlizie, mogą czuć się swobodnie. A w domach to i tak przecie same maleństwa, najwyżej z centymetr długości - ale pójść na pole albo do lasu, albo do szopy czy piwnicy, o, wtenczas mozna spotkać gagatka, że ho ho…
Napoleon: miałem kilka kraków “malinowych”, ale teraz juz tylko smak mi został
Jeszcze raz powtórzę, tegoroczne pomidory są niesmaczne. Nie będę za nimi tęsknił.
My w piwnicy mamy takie “gagatki” :>
Raz matka do mnie prośbę kieruje, bym pająka zabił. Odpowiadam by posłużyła się nogą i sama wykonała zadanie. “Mam za małą stopę” odrzekła :>
witam czy ktoś mi powie zakładam małą szklarenkę i chcę posadzić pomidory czy mam je pryskać na zapylenie czy zrobi to natura i czy można sadzić pomidory z ogórkami i papryką .
Nie mam zielonego pojęcia
Ale znalazłem coś w google - wyglada na to, że trzeba zapylać… ręcznie, albo, lepiej, posłużyć się stadkiem trzmieli
(strona 29)
tutaj link
Co prawda dotyczy to upraw “ekologicznych”, więc w przypadku nieekologicznych może i jakieś środki chemiczne będą skutkować, ale tak czy inaczej wynikałoby, że pomidorom trzeba pomóc
dzięki będę próbować metoda prób i błędów.
To może latem poinformuj o rezultatach
Normalny pomidor wazy okolo 60 g. Wielki - “malinowy, bawole serce” jest prawie bezwartosciowy. Sprzedaz pomidorow na kilogramy jest grubym nieporozumieniem. Lepiej kupowac na sztuki - duzy, czy maly w jednej cenie. Barwa pomidora tez jest wazna (karoten). Zimne kolory rozowe tylko na pasze: pomidor ma byc zolty, pomaranczowy, lub czerwony.
Zeby owoce nie rosly za wielkie nie wolno uszczykiwac, obcinac nowych odnog lodygi.
Pomidor ma swoj subtelny, delikatny aromat. Podkresla go szypulka. Aby aromat nie zginal w buszu obcych zapachow, w tym pomieszczeniu nie jada sie ogorkow, cebuli, kawa i piwo goszcza rzadko.
SMACZNEGO I NA ZDROWIE